
Creative Commons Attribution-Share Alike 4.0
Podczas swojej wizyty w krajach Afryki papież Leon XIV nie szczędzi ostrych słów pod adresem – choć nie zwraca się do nich bezpośrednio – rządzących państwami, w których gości. W czasie odwiedzin w Kamerunie Biskup Rzymu rozmawiał o największych problemach trapiących ten kraj – powodujących „drenaż mózgów” korupcji i… migracji. Leon XIV wezwał Kameruńczyków, aby powstrzymali się od migrowania do bogatszych krajów i skupili się na poprawie jakości życia we własnym domu.
REKLAMA
Papież Leon XIV kontynuuje swoją pierwszą podróż jako następca Świętego Piotra i pierwszą do krajów Afryki. Biskup Rzymu rozpoczął swoje tournée od Algierii, a w ostatnich dniach gościł w Kamerunie. W sobotę papież wyląduje w Angoli. Spośród tych trzech krajów Algieria wydaje się krajem najbardziej stabilnym, w którym ubóstwo nie stanowi dużego problemu. Inaczej sytuacja wygląda w państwa Afryki Subsaharyjskiej, które odwiedził papież.
W Kamerunie, podczas spotkania ze studentami i kadrą Uniwersytetu Katolickiego Afryki Środkowej, papież poruszył temat trapiącej kraje afrykańskie korupcji. Leon XIV nazwał problem „plagą”, od której drugi największy kontynent musi zostać uwolniony, aby prosperować.
„Wielkości narodu nie można mierzyć wyłącznie obfitością jego zasobów naturalnych ani nawet materialnym bogactwem jego instytucji. Żadne społeczeństwo nie może rozkwitać, jeśli nie opiera się na prawych sumieniach, ukształtowanych w prawdzie” – mówił Leon XIV w Jaunde, stolicy Kamerunu.
REKLAMA
Papież próbuje odwieść młodych Kameruńczyków od migracji. „Zachęcam was do służby waszemu krajowi”
Leon XIV swoją podróż po Kamerunie rozpoczął od Duali – miasta portowego Kamerunu, będącego „oknem na świat” tego kraju i centrum gospodarczym państwa. W homilii papież wzywał młodych, aby „nie ulegali zniechęceniu”, zwracając uwagę wyłącznie na materialną stronę własnego życia. „Nie zapominajcie, że wasz naród jest bogatszy niż ta ziemia, bo waszym skarbem są wartości: wiara, rodzina, gościnność i praca” – stwierdził Biskup Rzymu.
Kamerun istotnie jest bogatym państwem – i to nie tylko w gościnność i pracę, ale także w cenne złoża mineralne. Kraj jest producentem m.in. ropy naftowej i każdego roku notuje umiarkowany wzrost gospodarczy, ale korzyści z tego, jak twierdza młodzi ludzie, nie trafiają poza elity. W Kamerunie bezrobocie wynosi zaledwie 3,5 proc., ale blisko 60 proc. pracowników pracuje „na czarno”.
Trudna sytuacja samonapędza się poprzez drenaż mózgów, czyli masowe wyjazdy wykwalifikowanych Kameruńczyków – m.in. lekarzy, pielęgniarek i inżynierów – do państw z lepszymi perspektywami, często Europy i USA. Leon XIV zachęcił młodych Kameruńczyków, aby spróbowali zbudować własną ojczyznę, zamiast szukać szczęścia w cudzej.
REKLAMA
„W obliczu zrozumiałej skłonności do migracji, która może prowadzić do przekonania, że gdzie indziej łatwiej znaleźć lepszą przyszłość, zachęcam was przede wszystkim do odpowiedzi gorącym pragnieniem służby waszemu krajowi oraz wykorzystania zdobywanej tu wiedzy dla dobra waszych współobywateli” – wezwał papież.
Źródło: Associated Press
