Strona głównaWiadomościMentzen kpi z Czarnka. "Ale Błaszczak? Poważnie?"

Mentzen kpi z Czarnka. „Ale Błaszczak? Poważnie?”

Sławomir Mentzen
Fot. Sławomir Mentzen YouTube

Politycy Konfederacji rozpoczęli oficjalną zbiórkę podpisów pod wnioskiem o wyrażenie wotum nieufności wobec ministry kultury Marty Cienkowskiej. Bezpośrednią przyczyną podjęcia tych działań stał się przygotowany przez resort kultury projekt ustawy o zabezpieczeniu socjalnym osób wykonujących zawód artystyczny.

REKLAMA

Nowe regulacje mają na celu włączenie twórców do powszechnego systemu ubezpieczeń społecznych poprzez wprowadzenie mechanizmu dopłat do składek ZUS dla osób o najniższych zarobkach. Zgodnie z parametrami projektu, państwowe wsparcie finansowe ma przysługiwać artystom, których średnie miesięczne przychody z okresu ostatnich trzech lat nie przekroczyły progu 125 procent minimalnego wynagrodzenia, co w przeliczeniu daje kwotę około 68 tysięcy złotych brutto rocznie.

Zamiar odwołania szefowej resortu ogłosił z mównicy sejmowej poseł Konfederacji Bartłomiej Pejo, który publicznie zwrócił się do największego klubu opozycyjnego o wsparcie tej inicjatywy legislacyjnej. Parlamentarzysta oświadczył:

„Minister kultury do dymisji. Zbieramy podpisy pod wnioskiem o wotum nieufności. Zapraszamy przede wszystkim Prawo i Sprawiedliwość, żeby złożyli podpisy pod tym wnioskiem”

REKLAMA

Ostry komentarz Sławomira Mentzena

Po zakończeniu swojego przemówienia poseł Bartłomiej Pejo udał się bezpośrednio do ław sejmowych zajmowanych przez Prawo i Sprawiedliwość, gdzie przedstawił dokumentację wniosku szefowi klubu Mariuszowi Błaszczakowi oraz kandydatowi PiS na premiera Przemysławowi Czarnkowi. Sytuacja ta została uwieczniona na fotografii i opublikowana w mediach społecznościowych przez jednego z liderów Konfederacji, Sławomira Mentzena. Z relacji polityka wynika, że Przemysław Czarnek wyraził początkową chęć poparcia wniosku, jednak wycofał się z tej decyzji po bezpośredniej interwencji Mariusza Błaszczaka, który zakazał mu składania podpisu.

Sławomir Mentzen wykorzystał ten incydent do podważenia politycznej niezależności kandydata Prawa i Sprawiedliwości na szefa rządu. W opublikowanym wpisie internetowym lider Konfederacji skierował do Przemysława Czarnka następujące pytania:

„Drogi Przemku, doceniam, że jako jedyny członek PiS chciałeś podpisać się pod wnioskiem o odwołanie minister Cienkowskiej. Szkoda, że zrezygnowałeś po tym, jak zabronił Ci tego Błaszczak. Postarałbym się to zrozumieć, gdyby zabronił Ci tego sam Kaczyński. Ale Błaszczak? Poważnie? Wiemy już, że jeśli zostaniesz premierem, przed podjęciem każdej decyzji, będziesz pytał o zgodę Kaczyńskiego i Błaszczaka. Kogo jeszcze? Którego wiceprezesa PiS? Annę Krupkę?”

REKLAMA

Odmowa złożenia podpisów przez polityków Prawa i Sprawiedliwości pod wnioskiem o wotum nieufności czasowo wstrzymuje procedowanie dokumentu, a sprawa stała się zarzewiem otwartego konfliktu o przywództwo na sejmowej opozycji pomiędzy Konfederacją a klubem parlamentarnym PiS.

Zobacz również
REKLAMA
REKLAMA