
W systemie ubezpieczeń społecznych ukryte jest świadczenie, o którym miliony Polaków nie mają pojęcia, a które może zasilić domowy budżet kwotą przekraczającą 8400 zł. Choć fundusze są dostępne niemal od ręki, państwowy ubezpieczyciel nie wypłaca ich automatycznie.
REKLAMA
Kluczem do uzyskania dodatkowych środków jest ryczałt energetyczny, który w 2026 roku osiągnął rekordową wysokość dzięki regularnym waloryzacjom. Jest to wsparcie przeznaczone dla konkretnych grup beneficjentów, mające na celu zrekompensowanie drastycznie rosnących kosztów utrzymania mieszkań oraz opłat za prąd i gaz.
Choć miesięczna kwota może wydawać się skromna, to w połączeniu z innymi dodatkami oraz skumulowaną wartością wypłat w skali roku, realna pomoc finansowa dla jednego gospodarstwa domowego staje się bardzo odczuwalna.
Spore pieniądze do wzięcia
Prawdziwa kumulacja następuje jednak w przypadku świadczenia wspierającego, które od stycznia 2026 roku weszło w nową, rozszerzoną fazę. Osoby wymagające opieki mogą otrzymać z ZUS kwotę stanowiącą od 40 do nawet 220 proc. renty socjalnej, co przy obecnych stawkach daje maksymalnie blisko 8400 zł miesięcznie dla najbardziej potrzebujących.
REKLAMA
Największą pułapką jest fakt, że urzędnicy nie mają obowiązku informowania o przysługujących dodatkach, jeśli zainteresowany sam o nie nie zapyta. Wiele osób traci prawo do wyrównania za ubiegłe miesiące, ponieważ świadczenia te są najczęściej przyznawane od daty złożenia wniosku, a nie od momentu wystąpienia przesłanek do ich otrzymania.
