Strona głównaWiadomościTusk ostro o majątku Ziobry. "Nie jestem zaskoczony"

Tusk ostro o majątku Ziobry. „Nie jestem zaskoczony”

Zbigniew Ziobro
Fot. Zbigniew Ziobro Twitter

Wokół najnowszego oświadczenia majątkowego byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry wybuchł gigantyczny skandal, odsłaniający kulisy finansowania jego zagranicznej ucieczki.

REKLAMA

Dokument złożony pod koniec kwietnia 2026 roku ujawnił, że polityk, nie dysponując na Węgrzech większymi zasobami gotówki, wyciągnął rękę po fundusze na własną obronę prawną do Fundacji Instytut Polski Suwerennej, w której sam bezwstydnie pełni funkcję prezesa. Ta kuriozalna transakcja, łącząca uciekiniera z podmiotem przewijającym się w głośnych medialnych doniesieniach o platformie Zondacrypto, zakłada drakońskie warunki spłaty.

Instytucja wyłożyła na prawników Ziobry 57 000 złotych netto, a ten zobowiązał się do zwrotu długu powiększonego o gigantyczną, 50-procentową nawiązkę, co wywindowało jego ostateczne zobowiązanie na rok 2025 do kwoty 85 500 złotych. Sam Zbigniew Ziobro w oficjalnym druku sejmowym wprost i bez owijania w bawełnę przedstawił swoją wersję wydarzeń:

„Gdy przebywałem poza Polską na oficjalnej konferencji w Budapeszcie, zostałem zaskoczony sfabrykowanymi zarzutami oraz wnioskiem o moje aresztowanie złożonym w kraju”

REKLAMA

Atak Donalda Tuska i oskarżenia o bezczelność

Ujawnienie tych bulwersujących transferów finansowych wywołało natychmiastową, niszczycielską reakcję ze strony szefa rządu. Premier Donald Tusk podczas piątkowego wystąpienia przed mediami nie zostawił na swoim politycznym oponencie suchej nitki, uznając samozwańczą pożyczkę od własnej fundacji za ostateczny dowód moralnego upadku i cynizmu byłego prokuratora generalnego. Premier z satysfakcją podkreślił, że takie żonglowanie pieniędzmi w celu ratowania własnej skóry przed odsiadką kompromituje Ziobrę bardziej niż jakikolwiek prokuratorski dokument. Donald Tusk skomentował sprawę w następujący, bezkompromisowy sposób:

„Jak się domyślacie, ja nie jestem zaskoczony tym, że pan Ziobro także osobiście chciał skorzystać z tych pieniędzy. W sumie wiecie co? To jest mocniejsze niż akt oskarżenia w sądzie. Prędzej czy później Ziobro odpowie przed sądem, ale tak naprawdę ta informacja jest czymś mocniejszym niż jakikolwiek sądowy akt oskarżenia”.

Zobacz również
REKLAMA
REKLAMA