REKLAMA

fot. shareinfo.pl

Polska Policja informuje w poniedziałek wieczorem o śmierci drugiego policjanta, który został postrzelony przez Maksymiliana F. Zaledwie dwie godziny wcześniej Polska Agencja Prasowa poinformowała o śmierci pierwszego funkcjonariusza, 45-letniej Daniela Łuczyńskiego. Obaj policjanci zmarli w szpitalu.

REKLAMA

„Z wielkim żalem informujemy, że zmarł nasz Kolega Ireneusz, drugi z policjantów postrzelonych przez bandytę we Wrocławiu Komendant Główny Policji w imieniu policjantów i pracowników Polskiej Policji składa kondolencje i wyrazy najgłębszego współczucia Rodzinie” – podała Polska Policja na platformie X w poniedziałek wieczorem.

Zaledwie parę godzin wcześniej PAP informował o śmierci 44-letniego Daniela Łuczyńskiego, pierwszy z policjantów, którzy zostali postrzeleni przez Maksymiliana F.

REKLAMA

Przypomnijmy, że do zdarzenia doszło w piątek, 1 grudnia, ok. godz. 22:30 przy ul. Sudeckiej we Wrocławiu. Dwóch policjantów zostało postrzelonych przez Maksymiliana F. w trakcie jego transportu nieoznakowanym radiowozem. 44-latek został wówczas zatrzymany do odbycia kary 6 miesięcy pozbawienia wolności za kradzież i oszustwa.

Po postrzeleniu policjantów mężczyzna uciekł. Rannych funkcjonariuszy znalazł w samochodzie przypadkowy przechodzień. Policjantów przetransportowano do szpitala w stanie krytycznym. Obaj zmarli w poniedziałek, 4 grudnia.

REKLAMA

Nie żyje drugi policjant postrzelony przez Maksymiliana F. Zmarł kilka godzin po śmierci pierwszego funkcjonariusza

Maksymilian F. został zatrzymany kilkanaście godzin później – w sobotę rano. Do zatrzymania doszło we Wrocławiu. Na widok funkcjonariuszy podejrzany zaczął uciekać, ale wkrótce został złapany i przewieziony do aresztu. W chwili zatrzymania 44-latek miał przy sobie broń.

Tego samego dnia F. został doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszał dwa zarzuty usiłowania zabójstwa policjanta. W świetle najnowszych informacji spodziewamy się, że prokuratura zmieni zarzuty usiłowania zabójstwa na zarzuty zabójstwa. Tak czy inaczej sprawcy grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności.

Według ustaleń „Wydarzeń” Polsatu Maksymilian F. miał przed tragiczną strzelaniną we Wrocławiu grozić policjantom. W nagraniu udostępnionym w mediach społecznościowych zapowiadał, że jeżeli funkcjonariusze zbliżą się do niego, pierwszy otworzy ogień. Uważał się również za osobę „maltretowaną przez policję”.

REKLAMA