Filip Chajzer przerwał udział w programie Dzień Dobry TVN. Pojechał do szpitala na operację
fot. YouTube | „WCHODZĘ W TO!”

Krew prezentera programu „Dzień Dobry TVN” tryskała jak z gejzera! Filip Chajzer musiał prędko zakończyć swój udział w porannym programie śniadaniowym telewizji TVN – na godzinę przed jego zakończeniem – a potem szybko udał się do szpitala. Okazało się, że od rana prezenter zmagał się z poważną kontuzją. Wiadomo, co było przyczyną niecodziennego zdarzenia.

Filip Chajzer to postać znana przede wszystkim ze swoich licznych wpadek. Mimo to, jako prezenter programu śniadaniowego „Dzień Dobry TVN” wciąż cieszy się dużą popularnością. „DDTVN” prowadzi regularnie, wspólnie ze współprowadzącą program Małgorzatą Ohme. 3 stycznia doszło w studiu do dramatycznych scen. Chajzer musiał w pośpiechu opuścić budynek TVN-u, a potem prędko udać się do szpitala.

„Filip się źle poczuł, bo od rana miał kontuzję, pewnie sam powie w odpowiednim momencie, co się stało, bardzo źle się czuł, ale zaciskał pięści, żeby poprowadzić program. Szybko pojechał do lekarza, mam teraz dwóch wspomagających – Roberta Stockingera i Mateusza Hładkiego, którzy będą mi pomagać” – poinformowała Małgorzata Ohme, która po przerwie reklamowej pojawiła się w programie już bez Filipa Chajzera.

O szczegółach dziwnego incydentu więcej postanowił dowiedzieć się portal „Pudelek”, który zwrócił się do Filipa Chajzera z prośbą o komentarz na temat jego nagłej absencji w studiu DDTVN.

Dantejskie sceny w studiu „DDTVN”. Filip Chajzer musiał opuścić program. W szpitalu przeżył operację

„Sytuacja wygląda tak, że wczoraj wieczorem nalałem sobie kieliszek białego wina. Zamiast odłożyć go na szafkę przy łóżku, zostawiłem go na podłodze i o piątej rano, gdy zadzwonił budzik, po prostu na niego nadepnąłem. Krew się lała, cała noga poharatana. Próbowałem to opatrzyć, bo jestem profesjonalistą i nie wyobrażam sobie, żebym nie pojawił się w studiu ‘Dzień Dobry TVN’. Niestety z każdą minutą prowadzenia programu czułem się gorzej. Krew lała się z buta” – relacjonował Chajzer dla „Pudelka”.

Na szczęście w studiu był lekarz, który starał się pomóc rannemu Chajzerowi. Okazało się jednak, że rana wymaga interwencji w szpitalu.

„Dziś gościem programu był doktor Preibisz, który widząc tę sytuację, natychmiast poprosił mnie do garderoby i obejrzał ranę. Stwierdził, że konieczna jest operacja. Zabrał mnie do kliniki, gdzie natychmiast usunięto resztę odłamków szkła i założono szwy. Można powiedzieć, że miałem szczęście, bo największy kawałek ominął ścięgno dosłownie o 2 milimetry” – tłumaczył prezenter „Dzień Dobry TVN”.

„Jeszcze taki morał ode mnie – ludzie, zawsze odstawiajcie swoje rzeczy na miejsce. Jeden mały błąd, a konsekwencje mogą być tragiczne” – skwitował na koniec Chajzer.


Obserwuj nas w Google News i bądź na bieżąco!

→ Wejdź i naciśnij gwiazdkę