Pijany Ukrainiec jeździł po Warszawie karawanem pogrzebowym. Miał 4 promile alkoholu we krwi
fot. Pixabay

Szokujące sceny w Warszawie. Mężczyzna prowadził samochód, mając we krwi 4 promile alkoholu! Co więcej, pijany kierowca miał poruszać się… karawanem. Auto zostało wcześniej ukradzione z firmy pogrzebowej, w której mężczyzna był wcześniej zatrudniony. Policja zatrzymała 30-letniego obywatela Ukrainy – podaje „Polsat News”.

Do zdarzenia doszło kilka dni temu na warszawskim Targówku. Kompletnie pijany mężczyzna poruszał się drogami dzielnicy skradzionym karawanem pogrzebowym.

„Patrol stołecznego Wydziału Ruchu Drogowego został wezwany na ulicę Ossowskiego na Targówku, gdzie zatrzymano nietrzeźwego kierowcę mercedesa. Jego niepewny styl jazdy zaniepokoił pracowników porządkujących drogę, którzy uniemożliwili mu dalszą jazdę i wezwali policję” – poinformowała rzeczniczka Komendy Rejonowej Policji Warszawa VI kom. Paulina Onyszko, cytowana przez „Fakt”.

Wkrótce pojawili się policjanci, którzy wykonali następnie kontrolę trzeźwości zatrzymanego kierowcy. Okazało się, że to 30-letni Ukrainiec. W czasie aresztowania miał być agresywny. Na miejscu miał pojawić się też właściciel firmy pogrzebowej, do której należał skradziony pojazd.

Ukradł karawan i rozbijał się nim po ulicach warszawskiej dzielnicy. Miał 4 promile alkoholu w organizmie

„Policjanci sprawdzili stan trzeźwości 30-letniego obywatela Ukrainy. Mężczyzna miał w wydychanym powietrzu prawie 4 promile alkoholu. Był agresywny i nie chciał wykonywać poleceń policjantów. Funkcjonariusze zmuszeni byli zastosować wobec niego chwyty obezwładniające i założyli mu kajdanki” – wyjaśniła policjantka, cytowana przez „Fakt”. Dodała, że 30-latek nie miał przy sobie prawa jazdy.

Właściciel firmy pogrzebowej, z której ukradziono pojazd przekazał funkcjonariuszom okoliczności kradzieży. „Z informacji, które przekazał, wynikało, że obywatel Ukrainy był wcześniej zatrudniony w jego firmie pogrzebowej. Wiedział, gdzie przechowywane są kluczyki do mercedesa. Zabrał je i odjechał sprzed posesji. O tym, że mężczyzna jeździł karawanem ulicami Targówka, powiedział mu znajomy” – przekazała mediom policjantka.

30-latek został zatrzymany i przewieziony na komisariat policji przy ul. Chodeckiej. Tam policjanci powtórnie wykonali test trzeźwości. Alkomat ponownie wskazywał na wysokie stężenie alkoholu w organizmie Ukraińca.

„30-latek trafił do policyjnej izby zatrzymań przy ulicy Jagiellońskiej. Następnego dnia dochodzeniowcy z Targówka przesłuchali go. Przedstawili mu zarzuty dotyczące kradzieży z włamaniem karawanu i kierowania nim w stanie nietrzeźwości” – wyjaśnił kom. Onyszko. Mężczyźnie grozi teraz nawet 10 lat pozbawienia wolności.

Udostępnij:

Obserwuj nas w Google News i bądź na bieżąco!

→ Wejdź i naciśnij gwiazdkę