protesty w rosji
fot. Twitter / Hanna Liubakova

Rosjanie przeciwni wojnie, jaką prowadzi przeciwko Ukrainie ich prezydent postanowili wyjść ulice. Pojawiły się najnowsze dane o osobach aresztowanych.

Nie każdy obywatel Rosji popiera wojnę, jaką prowadzi Władimir Putin przeciwko Ukrainie. Potwierdzają to liczne demonstracje w państwie, o których mówi się coraz więcej. Wiele osób wychodzi na ulice, sprzeciwiając się inwazji ich kraju na niepodległą Ukrainę.

W internecie pojawiają się nowe nagrania, na których widać protestujących Rosjan. Swój przeciw okazali m.in. mieszkańcy Tomska, Omska czy Jekaterynburga. Służby brutalnie uciszają wszystkie demonstracje. Putin nie chce, aby wiadomość o agresji na Ukraińców dotarła to większej ilości ludzi. Prezydent Rosji od samego początku wojny wmawia narodowi, że jego wojska prowadzą na Ukrainie działania pokojowe w celu zapewnienia bezpieczeństwa. Duża część obywateli nawet nie wie, że atakowani są cywile oraz nieruchomości, takie jak szkoły, szpitale, budynki mieszkalne i wiele innych.

– Rosjanie protestują przeciwko wojnie. Co najmniej 1015 osób zostało już zatrzymanych. W Irkucku odbywały się masowe wiece, ludzie gromadzili się w Tomsku, Omsku, Jekaterynburgu. Tiumeń. Policja bije protestujących – napisała w mediach społecznościowych białoruska dziennikarka.

Bloger Łukasz Bok poinformował, że w demonstracje w Rosji przeprowadzono w 35 miastach. – W co najmniej 35 rosyjskich miastach odbyły się dziś protesty antywojennych. Zatrzymano co najmniej 1109 osób – napisał na Twitterze, powołując się na źródło OVD.

Obserwuj nas w Google News i bądź na bieżąco!

→ Wejdź i naciśnij gwiazdkę