
REKLAMA
Premier Donald Tusk wygłosił w sobotę specjalne orędzie dotyczące kryzysu wokół Trybunału Konstytucyjnego. W wystąpieniu transmitowanym o godz. 20:00 przez Telewizję Polską odniósł się do piątkowych wydarzeń przed siedzibą TK, działań policji oraz sporu o kierownictwo instytucji. Szef rządu podkreślił, że „demokratyczne państwo musi być zdolne do egzekwowania prawa”, a „dążenie do uspokojenia sytuacji nie może oznaczać ustępowania przed przemocą i bezprawiem”.
„Byliśmy wczoraj świadkami gorszących zdarzeń pod budynkiem Trybunału Konstytucyjnego. Bardzo chciałbym, abyśmy podobnych scen nie musieli nigdy w Polsce oglądać. Sposobem na spokój nie może być jednak ustępowanie przed bezprawiem i przemocą”
– rozpoczął sobotnie orędzie szef rządu.
REKLAMA
Premier skrytykował następnie zachowanie części polityków i aktywistów związanych z Prawem i Sprawiedliwością oraz Konfederacją. Wspomniał między innymi o środowiskach Grzegorza Brauna i Roberta Bąkiewicza. Stwierdził, że obserwowane przed Trybunałem przepychanki i protesty budzą niepokój, a spory polityczne nie powinny prowadzić do fizycznej konfrontacji.
„Policja bardzo spokojnie, ale stanowczo reaguje na wszelkie przejawy agresji”
– podkreślił Donald Tusk.
Szef rządu przekonywał, że zmiany wprowadzone przez rządy PiS doprowadziły do podważenia niezależności tej instytucji. Przywołał krytyczne oceny polskich prawników i instytucji międzynarodowych. Zdaniem premiera jego rząd wraz z większością parlamentarną podejmował próby przywrócenia prawidłowego funkcjonowania TK, jednak proponowane rozwiązania były blokowane przez PiS i kolejnych prezydentów.
REKLAMA
Premier odniósł się także do sytuacji sędziów wybranych przez obecny Sejm. Przypomniał, że złożyli oni ślubowanie, ale prezydent Karol Nawrocki odmówił uczestnictwa w procedurze, a w konsekwencji prezes Trybunału Bogdan Święczkowski nie dopuścił ich do wykonywania obowiązków. W ocenie Tuska, gdy nowo wybrani sędziowie postanowili rozpocząć pracę, spotkali się z agresją.
„Kiedy po wielu tygodniach cierpliwego wyczekiwania postanowili podjąć swoje obowiązki, zostali zaatakowani”
– stwierdził premier, dodając, że policja „chroniła Trybunał przed napastnikami”.
„Złodziej wyrywający starszej kobiecie torebkę”. Premier zakpił z propozycji resetu w Trybunale Konstytucyjnym
Dla zobrazowania swojego stanowiska Tusk posłużył się porównaniem do „złodzieja wyrywającego starszej kobiecie torebkę”, który po zatrzymaniu przedstawia siebie jako ofiarę przemocy.
REKLAMA
„Niektórzy gapie, symetryści, proponują, aby dla załagodzenia sprawy złodziej i ofiara podzielili się po równo zawartością torebki. W pewnych sprawach nie może być kompromisu”
– zaznaczył, odnosząc się do propozycji „resetu” Trybunału Konstytucyjnego.
Tusk: mięśnie i chamstwo nie mogą decydować o tym, kto ma rację w sporze prawnym
W dalszej części wystąpienia premier mówił o roli sądów oraz znaczeniu niezależności wymiaru sprawiedliwości. Zaznaczył, że „mięśnie i chamstwo” nie mogą decydować o tym, kto ma rację w sporze prawnym.
„W państwie prawa sędzia, choćby była to filigranowa kobieta, nie ustępuje przed agresywnym osiłkiem. Państwo prawa dba o słabych tak samo, jak o silnych”
– dodał szef rządu.
„W państwie prawa polityk nie może wchodzić na teren sądu czy trybunału i wydawać poleceń czy zastraszać sędziów, nawet jeśli jest prezydentem. Państwo prawa nie widzi barw partyjnych i nie zna pojęcia bezkarności” – podkreślił Tusk. Dodał, że w Polsce od lat funkcjonują politycy i organizacje, które „demokrację i praworządność chcą zniszczyć”.
„Czy to jest chciwość, głupota czy zdrada? W końcu efekt jest ten sam i nie przez przypadek znajdują na świecie poparcie wśród sił prorosyjskich, a dzisiaj w tym konflikcie korzystają ze wsparcia armii rosyjskich botów w internecie. Ba, doczekali się nawet publicznych komplementów od głównego ideologa Kremla”
– powiedział pod koniec wystąpienia szef polskiego rządu.
Podkreślił, że „zbyt długo czekano na skarb, jakim jest niepodległa, demokratyczna Polska, żeby się przestraszyć i ustąpić”.
„Zadaniem władzy wykonawczej, a więc moim, jest zapewnienie mu [tk] bezpieczeństwa i warunków do pracy. I ze swojego zadania zamierzam się wywiązać. Polska jest silna, demokratyczna i zdeterminowana. Nie zginęła i nie zginie”
– zakończył Donald Tusk.
