
Wydają się zdrową alternatywą dla białego cukru, jednak w rzeczywistości mogą pustoszyć nasze jelita. Mowa o dwóch powszechnie stosowanych słodzikach, które nie tylko mogą napędzać procesy zapalne w układzie trawiennym, ale – jak odkodowali badacze – pozostawiać trwały ślad w genach kolejnych pokoleń.
Uważaj, czym słodzisz! Te popularne zamienniki cukru mogą uderzyć w jelita
„Cukier to biała śmierć” – to zdanie znamy wszyscy. Nic dziwnego, że dbając o zdrowie, coraz częściej zamieniamy tradycyjną cukierniczkę na słodziki. Ponieważ wokół sztucznych zamienników narosło wiele mitów dotyczących ich szkodliwości, naszym nowym faworytem stała się stewia. Bez kalorii, bezpieczna dla zębów i niezwykle słodka – brzmi jak produkt idealny. Z kolei sukraloza dominuje w napojach light, gumach do żucia czy odżywkach dla sportowców. Okazuje się jednak, że te popularne alternatywy mają drugie dno. Najnowsze odkrycia naukowców dowodzą, że regularne sięganie po stewię i sukralozę może uderzać w zdrowie naszych jelit.
Co warto wiedzieć o stanach zapalnych jelit?
Stan zapalny jelit to uszkodzenie i podrażnienie tkanki wyścielającej jelito cienkie lub grube. Dzieli się je na dwie kategorie:
• Infekcyjne (ostre): chwilowe zatrucia bakteryjne, wirusowe lub pasożytnicze, które kończą się po kilku dniach.
• Przewlekłe (NZJ): nieuleczalne schorzenia o podłożu autoimmunologicznym. Pacjenci mają na zmianę fazy pogorszenia i poprawy zdrowia. To m.in. choroba Leśniowskiego-Crohna i wrzodziejące zapalenie jelita grubego.
Do najczęstszych dolegliwości należą bóle brzucha, wzdęcia, przewlekłe biegunki (bywa, że z krwią lub śluzem), osłabienie organizmu i chudnięcie.
Słodziki pod lupą naukowców
Zastępowanie cukru sukralozą lub stewią może nieść ryzyko dla zdrowia kolejnych pokoleń, co sprawdzili badacze z Chile na myszach. Młode pokolenie gryzoni odziedziczyło po rodzicach skłonność do wysokiego cukru oraz słabszą odporność jelitową, mimo życia o samej wodzie. Sukraloza niosła za sobą znacznie poważniejsze konsekwencje, pobudzając geny wywołujące stany zapalne, natomiast stewia okazała się bezpieczniejsza. Eksperci podejrzewają, że u podłoża tego problemu leżą zmiany epigenetyczne, lecz studzą emocje – badania na zwierzętach to nie to samo co badania na ludziach.
