
Dla wielu to absolutnie najlepszy, najbardziej soczysty fragment całego kurczaka. Niestety, intensywny smak ma w tym przypadku swoją bardzo mroczną cenę. Pod chrupiącą strukturą kryje się bowiem prawdziwe zagłębie lipidowe, które potrafi zrujnować nawet najzdrowszy bilans kaloryczny. Zawartość cholesterolu w tej części drastycznie przewyższa normy, stawiając ją na samym dole listy produktów zalecanych przez lekarzy. Przekonaj się, dlaczego rezygnacja ze skrzydełek i udek to najlepsze, co możesz dziś zrobić dla swojego organizmu.
Jeśli zdiagnozowano u Ciebie hipercholesterolemię, Twoja relacja z jedzeniem musi wejść na wyższy poziom uważności. Nadmiar „złego” cholesterolu (LDL) oraz trójglicerydów we krwi bezpośrednio przyczynia się do rozwoju niebezpiecznych chorób układu krążenia, w tym zawału mięśnia sercowego. Niestety, cholesterolowe bomby potrafią sprytnie kamuflować się w posiłkach, które z reguły kojarzymy ze zdrowym stylem życia. Klasykiem tego gatunku jest drób. Udko z kurczaka to świetny wybór na lekki, wartościowy obiad, ale pod jednym warunkiem: musisz zrezygnować z tłustych dodatków i bezwzględnie usunąć skórę. To właśnie pod nią i w niej kryje się najwięcej nasyconych tłuszczów, które błyskawicznie podbijają cholesterol w wynikach badań.
Ukryte zagrożenie na talerzu – jak tłuszcz i skóra z drobiu wpływają na organizm?
Najniższą wartością odżywczą charakteryzują się te partie kurczaka, które obfitują w skórę i tkankę tłuszczową (m.in. skrzydełka), zwłaszcza w połączeniu z panierką, zawiesistymi sosami czy morzem soli. Skóra stanowi bogate źródło energii oraz kwasów nasyconych, których limitowanie w diecie popiera Światowa Organizacja Zdrowia (WHO). Profilaktycznie powinny jej unikać ludzie z nadmierną masą ciała, chorobami serca, cukrzycą i nadciśnieniem. Rutynowe usuwanie skóry z mięsa to również ważny krok dla osób zmagających się z wysokim cholesterolem.
Kurczak w zdrowej diecie: udko czy pierś?
Udko z kurczaka (po usunięciu skóry) wzbogaca dietę o cenne białko, żelazo i cynk. Najmniej kaloryczną opcją pozostaje jednak pierś drobiowa bez skóry. W 100 g zawiera ona jedynie ok. 120 kcal, 1–2 g tłuszczu i aż 23–24 g białka. Dzięki temu perfekcyjnie wpisuje się w założenia zdrowego odżywiania.
Drób w wersji fit. Naturalny smak bez zbędnego tłuszczu
Aby drób był naprawdę zdrowy, wybierz filet z piersi i zamiast smażyć, upiecz go w rękawie, ugotuj na parze lub zgrilluj. Smak podkręć świeżymi ziołami, czosnkiem, sokiem z cytryny i oliwą, rezygnując z gotowych mieszanek. Otrzymasz dzięki temu lekkostrawne, pełne białka mięso, idealne do podania w towarzystwie kasz oraz warzyw.
