Sikorski twierdzi, że za eksplozjami Nord Stream stoją Amerykanie
fot. Saeima | CC BY-SA 2.0 / Twitter

We wtorek jak grom z jasnego nieba rozniosła się wiadomość o dwóch podwodnych eksplozjach w Bałtyku. Miały one związek z kilkoma wyciekami z gazociągów Nord Stream I i Nord Stream II. Wieczorem incydenty skomentował były szef polskiego MON-u a potem MSZ-etu – Radosław Sikorski. Kilka godzin później pisały już o nim amerykańskie gazety, a jego wpis w mediach społecznościowych podawali dalej oficjele Kremla.

Według duńskich i szwedzkich urzędów oraz wojska do wybuchów w gazociągach Nord Stream doszło w poniedziałek nad ranem i pod wieczór. Później myśliwiec duńskich sił powietrznych sfotografował wielki wyciek gazu, ulatniającego się na powierzchnie Morza Bałtyckiego, na wschód od wyspy Bornholm. Nie wiadomo jeszcze oficjalnie, jak to się stało, ale padają już pierwsze sugestie, dotyczące winowajcy wycieku oraz pomorskich eksplozji.

Głośną opinią w ten kwestii podzielił się wczoraj były szef polskiego MSZ-etu w rządzie PO-PSL i były minister obrony w pierwszym rządzie PiSu – Radosław Sikorski. Jego tweet obiegł nie tylko Twittera i inne media społecznościowe, ale również globalne media. Co więcej… Sikorskiego zaczęli cytować oficjele Kremla, którym jego wypowiedź była na rękę.

Radosław Sikorski jednym tweetem wywołał globalną burzę! „Dziękuję, USA”

Co takiego napisał Radosław Sikorski? Na dwóch swoich kontach na Twitterze wrzucił zdjęcie wycieku z gazociągów Nord Stream na Bałtyku z podpisem: „Thank You, USA”. W dosłownym tłumaczeniu, oznacza to „Dziękuję, Stany Zjednoczone”. Tym samym były szef polskiej dyplomacji zasugerował jasno, że za eksplozjami i wyciekiem w niemiecko-rosyjskich gazociągach stoją Amerykanie.

Abstrahując już od tego, czy hipoteza Sikorskiego jest trafna, jego wpis spotkał się z ogromnym, w większości negatywnym odbiorem. Wiceminister spraw wewnętrznych Maciej Wąsik stwierdził w odpowiedzi na tweeta Sikorskiego: „Możecie być pewni. Ten wpis obiegnie wszystkie rosyjskie media. Nie mam żadnych wątpliwości wobec autora…”.

I rzeczywiście. Wpis byłego szefa MSZ bardzo szybko zaczęli cytować rosyjscy propagandyści i najwyżsi oficjele Kremla. Maria Zacharowa, rzeczniczka Kremla, zapytała podczas konferencji prasowej, czy to „oficjalne oświadczenie, że był to atak terrorystyczny”?

O słowach Sikorskiego rozpisały się również światowe media, jak np. Forbes. Były minister, a obecnie członek PE, nie wycofał się jednak ze swoich wypowiedzi. W ciągu kilku kolejnych godzin potwierdzał swoje przypuszczenia, jakoby to USA wysadziło gazociągi. „Ktoś wykonał specjalną operację konserwacyjną” – żartował Sikorski.

Udostępnij:

Obserwuj nas w Google News i bądź na bieżąco!

→ Wejdź i naciśnij gwiazdkę