
Domowe pomidory cieszą podwójnie, gdy zachwycają swoim zapachem i smakiem na talerzu. Kiedy jednak brakuje im wyrazistości, warto wdrożyć sprawdzony plan naprawczy. Dodanie do wody właściwego, domowego składnika to sprawdzony sposób na pobudzenie roślin i skoncentrowanie w owocach tego, co najcenniejsze. Sprawdź, jak łatwo możesz poprawić smak swoich pomidorów.
Wielu z nas wkłada całe serce w uprawę przydomowego ogródka, z utęsknieniem wypatrując dorodnych pomidorów. Czasem jednak niesprzyjająca aura lub braki składników odżywczych sprawiają, że owoce tracą swój wyrazisty smak. Nie musisz się z tym godzić! Wystarczy, że wzbogacisz wodę do podlewania o szczyptę składnika, który na co dzień trzymasz w solniczce.
Słona woda i pomidory: ogrodniczy przełom czy prosty przepis na katastrofę?
Podlewanie krzaczków lekko osoloną wodą to ciekawy sposób na uzyskanie wyjątkowo słodkich pomidorów – metodę tę chwalą m.in. naukowcy z Włoch i Niemiec. Sól delikatnie „stresuje” roślinę, przez co ta koncentruje się na walorach smakowych owoców, choć same owoce stają się mniejsze, a plon ogólny nieco mniejszy. Najwspanialsze efekty uzyskasz pod osłonami (szczególnie przy odmianach koktajlowych). Aby eksperyment był bezpieczny, najlepiej przeprowadzić go w dni z umiarkowanym zachmurzeniem, kiedy ostre słońce nie potęguje dodatkowo stresu u roślin.
Słona woda to sekret lepszego smaku pomidorów, ale trzeba z nią uważać
Wystarczy delikatny roztwór: 0,5 g soli na litr (lub 2,5 g – 5 l wody). Pamiętaj, by sól dokładnie odmierzyć na wadze. Zbyt hojna dawka może bezpowrotnie uszkodzić lub wręcz uśmiercić Twoje warzywa.
Zasilanie pomidorów solanką (do 1g/1 litr) stosuj tylko po zawiązaniu owoców. Takie karmienie sprawdza się jedynie przy uprawach doniczkowych z dobrym drenażem, który gwarantuje odpływ nadmiaru soli. Roztwór wylewa się u podstawy krzewu i nie moczy zielonych pędów. Cały proceder należy powtarzać 2 tygodnie, najwyżej przez 2-3 kolejne podlewania, a potem koniecznie zaprzestać i przejść na standardowe podlewanie. Zasilania solanką lepiej nie praktykować na pomidorach rosnących w gruncie z uwagi na duże zagrożenie zasolenia gleby. W przypadku pojawienia się jasnego osadu lub gdy liście zaczną usychać, ziemię trzeba niezwłocznie przepłukać sporą ilością czystej wody.
