
Przygotowanie frytek to żadna sztuka – pewnie większość osób się z tym zgodzi. Jednak to nie znaczy, że nic przykrego się wtedy nie przytrafi. Co więcej, frytki można udoskonalić tak, że wyjdą jak z restauracji. Jak zrobić popularny fast-food, by był lepszy niż kiedykolwiek? Wypróbuj trik z mąką.
Domowe frytki smakiem dorównają tym z restauracji. Odkryj trik szefów kuchni
Frytki to z pozoru łatwa potrawa, ale czasem mogą odbiegać od perfekcji. Gdy słabo rozgrzejemy tłuszcz, mocno nim nasiąkną i będą sflaczałe. Czasem mogą się też przypalić, szczególnie jeśli użyjemy oleju o niskiej temperaturze dymienia (nierafinowanego). Sekretem idealnych frytek jest nie tylko technika smażenia i rodzaj tłuszczu. Dobre ziemniaki to podstawa.
W sklepie zwróć uwagę na oznaczenia znajdujące się na opakowaniu i sięgnij po kartofle typu C lub ogólnoużytkowe typu B, które zawierają dużo skrobi. Odmiany, po które możesz sięgnąć to Irga, Irys, Bryza, Tajfun, Ibis, Jelly, Bursztyn, Mila, Melody, Gustaw czy Cekin. Zapewniają idealną równowagę między chrupką skórką a miękkim środkiem, aczkolwiek kartofle typu C są bardziej zalecane z uwagi na większą mączystość.
Jak smażyć frytki?
Do garnka z grubym dnem wlej sporą ilość oleju i rozgrzej go do temperatury ok. 170-180℃. Sprawdź specjalnym termometrem, czy tłuszcz już ją osiągnął albo wlej na gorący olej kroplę wody – jeśli pryśnie, to znaczy, że jest idealnie przygotowany. Najpierw lekko przykręć ogień na średni, a następnie na gorący tłuszcz wsyp trochę białej mąki – 1 łyżeczka powinna wystarczyć. Potem przełóż na patelnię niedużą ilość pokrojonych na zapałkę ziemniaków i smaż je turami. Mąka wnet otuli kawałki warzyw, dzięki czemu zyskają chrupiącą otoczkę i nie nasiąkną nadmiernie olejem. Frytki najlepiej smażyć partiami, tak by miały na patelni trochę luzu. Pewnie się posklejają, jeśli będzie na niej zbyt tłoczno.
Czy metoda mąką ma jakieś wady?
Jeśli wsypiesz mąkę na słabo rozgrzany olej, to osiądzie na dnie i niewykluczone, że się spali.
Może cię zainteresować: Frytki belgijskie według przepisu Roberta Makłowicza. Chrupiące i pyszne
