
Garść włosów pozostająca na grzebieniu lub zatykająca sitko w brodziku to widok, który potrafi zepsuć każdy poranek. Pamiętaj, że włosy są odzwierciedleniem naszego zdrowia i ich gwałtowne przerzedzenie rzadko bywa dziełem przypadku. To ukryte wołanie organizmu o pomoc. Zanim wydasz małą fortunę na reklamowane kosmetyki przeciw wypadaniu czy cudowne tabletki, dowiedz się, co naprawdę stoi za tym procesem. Źródło problemu bywa zaskakujące.
Skuteczna walka z utratą włosów zaczyna się od wewnątrz, a nie na sklepowej półce. Zanim sięgniesz po kolejny produkt pielęgnacyjny, zrób badania laboratoryjne. Jednym z głównych powodów osłabienia kondycji pasm jest niedobór ferrytyny.
Morfologia w porządku, a włosy słabe? Ten jeden test może wszystko wyjaśnić
Jeśli wypadają Ci włosy, a morfologia i tarczyca są w normie, sprawdź poziom ferrytyny. To często pomijany winowajca problemów z kondycją włosów. Niewystarczające zasoby tego białka są związane z niedoborem żelaza w organizmie. Prawidłowa hemoglobina nie gwarantuje, że wszystko jest w porządku. Aby skutecznie zadziałać, nie ograniczaj się do podstawowych badań – zrób test poziomu ferrytyny.
Jak odbudować zapasy żelaza i uratować osłabione włosy?
Ferrytyna magazynuje żelazo, które odpowiada za energię, siłę mięśni i dobrą kondycję włosów. Jej niski poziom zmusza organizm do oszczędzania energii i odcięcia wsparcia dla fryzury, co wywołuje łysienie telogenowe. Badania potwierdzają: kobiety tracące włosy mają mało ferrytyny, a zwiększenie zapasów żelaza skutecznie hamuje ten proces.
Niewidzialny złodziej energii. Jak niska ferrytyna niszczy Twoje samopoczucie
Ukryty niedobór żelaza (niska ferrytyna przy dobrej hemoglobinie) potrafi zrujnować samopoczucie. Pacjenci najczęściej skarżą się na chroniczne przemęczenie i zadyszkę nawet po niewielkiej aktywności fizycznej. Pojawia się też bladość, kołatanie serca, marznięcie oraz gubienie włosów. Problem jest często pomijany, ponieważ standardowe badanie krwi nie wykazuje jeszcze pełnej anemii.
