
Pieczywo nadal należy do grupy najczęściej marnowanych produktów spożywczych. Codziennie na śmietnik trafiają tysiące spleśniałych, czerstwych czy nieświeżych bochenków. To w głównej mierze efekt nieumiejętnego przechowywania tych produktów. Warto wiedzieć, jak to robić poprawnie. Sojusznikami pieczywa są specjalne pojemniki, czyli chlebaki. Najlepiej sprawdzają się te z tworzyw naturalnych (np. bambusowe, drewniane), ale ceramiczne i metalowe skrytki to też dobry wybór. Nim schowasz w nim pieczywo, zrób 1 rzecz, a stworzysz jeszcze dogodniejsze warunki dla przechowywanych w nim wyrobów piekarskich.
Jaki chlebak wybrać i gdzie go postawić?
Jeśli masz do wyboru tańszy chlebak plastikowy lub droższy drewniany, wybierz ten drugi. Najlepszy będzie drewniany z klapką, którą się przesuwa. Drewno ochroni chleb przed pleśnią. Ponadto między deseczkami często znajdują się szczeliny, przez które ewentualna wilgoć będzie mogła wydostać się na zewnątrz. Plastikowe, ceramiczne czy metalowe chlebaki z reguły nie przepuszczają powietrza, a gromadząca się w nich wilgoć sprzyja rozwojowi pleśni na pieczywie.
Najgorsze dla drewnianego chlebaka jest miejsce obok okna, szczególnie zimą, kiedy na szybach skrapla się wilgoć. Drewno nie lubi wilgoci, a znajdujące się w nim pieczywo może szybciej pokryć się pleśnią. Trzeba o tym pamiętać i koniecznie ulokować chlebak wraz z asortymentem gdzieś indziej. Trzymanie chleba i bagietek w plastikowych reklamówkach to też zły pomysł. To może lodówka będzie dla niego najlepszą przechowalnią? Na krótką metę się sprawdzi, ale zamrażarkę warto wziąć w rachubę.
Jak przedłużyć świeżość pieczywa? Wyściel tym chlebak
Pieczywo, szczególnie rozkrojone schowaj do papierowej torebki i połóż w chlebaku. Całego bochenka nie musisz niczym osłaniać. Dno chlebaka wyściel wcześniej lnianą szmatką i dopiero na niej umieść chleb. Len wchłania nadmiar wilgoci i oddaje ją, gdy pieczywo zaczyna wysychać, co pozwala zachować chrupiącą skórkę i miękki środek.
Zobacz także: Liść laurowy gotuj w rosole dokładnie tyle minut. Inaczej bulion zgorzknieje
