
Uprawa malin to czysta przyjemność. Te mało absorbujące krzewy przy odrobinie troski dają owoce, które zachwycają cudownym, słodkim smakiem. Dbaj o te rośliny i wypróbuj w maju jeden sekretny trik. Rozsyp ten niezwykły składnik pod swoimi malinami, a rezultaty przerosną Twoje najśmielsze oczekiwania.
REKLAMA
Najwspanialszy smak to ten zerwany prosto z własnego krzaka. Choć polski klimat sprzyja uprawie wielu roślin, to słodkie maliny pozostają absolutnym faworytem. Te rośliny wprost kochają polską wiosnę i lato, błyskawicznie rosną i obficie owocują. Aby jednak plony były imponujące, trzeba się o nie zatroszczyć. Pragniesz już za chwilę zbierać maliny pełnymi garściami? Zaserwuj im domową odżywkę w maju.
Systematyczne dokarmianie to fundament udanej uprawy malin. Krzewy te są dość żarłoczne, zwłaszcza podczas intensywnego wegetowania i plonowania. Dlatego coraz więcej pasjonatów ogrodnictwa wybiera ekologiczne odżywki domowej roboty, które nie szkodzą otoczeniu i działają tak samo dobrze jak sklepowe gotowce.
W uprawie malin świetnie sprawdza się kompost; ta organiczna odżywka kompleksowo odżywia krzewy, użyźnia podłoże i efektywnie pobudza rozwój strefy korzeniowej. Warstwę kompostu wystarczy rozłożyć u rdzenia krzewów w okresie wiosennym lub jesiennym i delikatnie połączyć go z ziemią. Dzięki powolnemu uwalnianiu minerałów krzewy będą non-stop zasilane makro i mikroelementami.
REKLAMA
Znakomite rezultaty przynosi ponadto zastosowanie przekompostowanego obornika. Stanowi on cenne źródło pierwiastków takich jak potas, fosfor czy azot. Krzewy potrzebują ich jak tlenu i wody. Odzwierzęcy nawóz najlepiej zastosować jesienią. Dzięki temu zdąży się rozłożyć na wiosnę.
