Zmiana pogody. Wrócą upały?!

Początek tego tygodnia nie będzie obfitował w letnią aurę – przewidywane są niskie temperatury i opady deszczu. Później jednak sytuacja ma przypominać tą, która miała miejsce jeszcze kilkanaście dni temu.

Przynajmniej do środy musimy zapomnieć o przewiewnych i letnich ubraniach. Nad naszym krajem w dalszym ciągu znajdują się chłodne i wilgotne masy powietrza znad Morza Norweskiego i Skandynawii, które przejawiają się niską jak na lipiec temperaturą, silnym wiatrem i opadami deszczu. Co więcej, dziś nad ranem w górach kreski termometrów znajdowały się zaledwie na jednym stopniu powyżej zera.

Dzisiejsza prognoza jest szczególnie nieciekawa dla mieszkańców północnej części Polski. W pasie od województwa zachodniopomorskiego, aż do podlaskiego przewidywane są krótkotrwałe, aczkolwiek intensywne opady deszczu, którym będzie towarzyszył wiatr osiągający nawet 65 km/h. Dziś i jutro temperatura nie przekroczy 18 stopni powyżej zera, a na domiar złego odczuwalną aurę będzie psuł wiatr. We wtorek opady przeniosą się na większą część kraju i dosięgną centrum Polski.

Sytuacja zacznie poprawiać się w środowe popołudnie, zaś dzień później na terenie całego kraju, z wyjątkiem Pomorza, temperatura wzrośnie o około 4-5 stopni. Piątek i początek weekendu będzie oznaczał temperatury w okolicach 25 stopni powyżej zera, której towarzyszyć mogą aktywne fronty. Synoptycy przewidują, że w sobotę może dojść do gwałtownych burz, z ulewnym deszczem i bardzo silnym wiatrem.

Powrót do wysokich upałów nastąpi na początku przyszłego tygodnia. Temperatura stopniowo ma się podnosić i jak informują synoptycy, w okolicach 20 lipca, podobnie jak w ostatnich dniach czerwca, kreski termometrów przekroczą 30 stopni.

Komentarze