
Koniec sezonu na maliny to wcale nie koniec pracy w ogrodzie. To, jak zadbasz o krzewy jesienią, przełoży się bezpośrednio na wielkość kolejnych zbiorów. Jeśli chwycisz za sekator we właściwym czasie, za rok nie nadążysz ze zrywaniem owoców. Pamiętaj jednak, że ta zasada działa w dwie strony. Zbyt późne lub złe przycięcie osłabi roślinę i narazi ją na zimowe mrozy. Zobacz, jak zrobić to poprawnie i zabezpieczyć swoje uprawy.
Koniec zbiorów malin? Czas na sekator!
Twoje jesienne działania bezpośrednio wpłyną na to, ile owoców zbierzesz w przyszłym sezonie. Jeden błąd w sztuce lub spóźnione przycinanie wystarczą, by krzewy przemarzły, a gałęzie świeciły pustkami. Zobacz, jak prostym zabiegiem uratować przyszłoroczne plony.
Mrozoodporne i słodkie: dlaczego warto sadzić polskie odmiany malin?
Odmiany malin różnią się wyglądem krzaków, kształtem owoców oraz czasem zbiorów. Mamy dwa główne typy:
» Tradycyjne (letnie): owocują na gałęziach z poprzedniego roku.
» Powtarzające (jesienne): owocują na gałęziach, które urosły w tym roku.
Szukając sadzonek do ogrodu, dobrze jest postawić na polskie odmiany (np. Radziejowa, Laszka, Polka, Benefis, Sokolica, Polana, Poemat). Nie straszne im mrozy i świetnie rosną na naszych glebach.
Pielęgnacja malin po zbiorach. Kiedy chwycić za sekator, by nie stracić owoców?
To, kiedy i jak przycinasz maliny, zależy od ich odmiany: letnie wymagają cięcia krótko po letnich zbiorach (w sierpniu), a jesienne przytnij dopiero wtedy, gdy pożegnasz ostatnie owoce na krzakach (zazwyczaj w październiku).
Wytnij ostrym narzędziem wszystkie pędy przy samej glebie. Skasuj również bezużyteczne, uschnięte części, pilnując, by nie drasnąć zdrowych tkanek. Trzymaj się terminów – zbyt późne przycięcie osłabi roślinę przed zimą, przez co zmarznie i w przyszłym sezonie nie doczekasz się ani jednej maliny.
