
Public domain
Posłanka Lewicy Anna Maria Żukowska rozliczyła w ubiegłym roku ponad 38 tysięcy złotych z tytułu podróży służbowych. Taka kwota odpowiada przejechaniu dystansu przekraczającego 33 tysiące kilometrów.
REKLAMA
W przeliczeniu na każdy dzień roku daje to średnio 90 kilometrów dziennie. Dane finansowe pochodzące ze sprawozdań w serwisie jakglosuja.pl opublikował dziennik „Fakt”. Gazeta zauważyła, że odległość między biurem poselskim Żukowskiej a gmachem Sejmu wynosi zaledwie 1,7 kilometra.
Każdemu parlamentarzyście przysługuje ryczałt na prowadzenie biura poselskiego. W zeszłym roku kwota ta wynosiła 23,3 tysiąca złotych, natomiast w bieżącym roku wzrosła do 25 tysięcy złotych. Środki te są przeznaczane na opłacenie czynszu, pensje pracowników oraz na zwrot kosztów przejazdów, czyli tak zwaną kilometrówkę.
Spore kontrowersje
Sprawa wzbudziła pytania, ponieważ w Warszawie posłowie mogą bezpłatnie korzystać z rozbudowanej sieci komunikacji miejskiej, obejmującej autobusy, tramwaje i metro. Dodatkowo z oświadczenia majątkowego posłanki za 2025 rok wynika, że nie posiada ona własnego samochodu. Ówczesne przepisy pozwalały jednak na rozliczanie kilometrówki również w przypadku korzystania z pojazdów innych niż prywatne.
REKLAMA
Dotychczasowy system rozliczeń nie nakładał na posłów obowiązku szczegółowego dokumentowania celów poszczególnych wyjazdów służbowych. W tym roku zasady te ulegają zmianie. Nowe regulacje wprowadzają limity na przejazdy w obrębie okręgu wyborczego. Maksymalna kwota, jaką parlamentarzysta może obecnie rozliczyć w ramach kilometrówki, została ograniczona do 1 725 złotych miesięcznie.
