
9 maja Zbigniew Ziobro wraz z synem Jerzym wyleciał z Mediolanu do Newark w stanie New Jersey. Rejs linii United Airlines wystartował o godzinie 11:56 po ponad dwugodzinnym opóźnieniu, a po prawie ośmiu godzinach lotu maszyna wylądowała na lotnisku Newark-Liberty.
REKLAMA
Były minister sprawiedliwości podróżował bez polskiego dokumentu tożsamości, posługując się prawdopodobnie paszportem genewskim. Jak podaje Radio ZET, dokument ten otrzymał w wyniku wcześniejszego przyznania mu azylu politycznego na Węgrzech. Polskie służby uzyskały oficjalną informację o locie od strony włoskiej 15 maja. Wybór trasy przez Włochy mógł wynikać z układu sił politycznych, ponieważ krajem tym rządzi ugrupowanie Bracia Włosi premier Giorgii Meloni.
Partia ta należy do tej samej frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów w Parlamencie Europejskim co Prawo i Sprawiedliwość. Trzy dni po wylocie polityka w Stanach Zjednoczonych pojawiła się jego żona, Patrycja Kotecka-Ziobro, która wystartowała z Wenecji. Z ustaleń wynika, że posiada ona już bilet powrotny zaplanowany na 1 czerwca z Filadelfii do Wenecji. W dalszej kolejności uda się prawdopodobnie do Brukseli, gdzie pełni funkcję asystentki europosłów Daniela Obajtka, Patryka Jakiego oraz Jacka Ozdoby.
Zarzuty prokuratorskie i tło polityczne na Węgrzech
Na Zbigniewie Ziobrze ciąży obecnie 26 zarzutów prokuratorskich, w tym kierowania zorganizowaną grupą przestępczą oraz wykorzystywania stanowiska do działań o charakterze przestępczym. Pod koniec 2025 roku Sejm wyraził zgodę na jego zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie w związku z śledztwem dotyczącym nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości. Wtedy też prokurator wydał postanowienie o przedstawieniu zarzutów, a były minister przeniósł się do Budapesztu.
REKLAMA
Wyjazd z Węgier nastąpił po wygranych wyborach parlamentarnych przez partię TISZA, na której czele stoi Péter Magyar. Nowy szef tamtejszego rządu jeszcze w trakcie kampanii zapowiadał jednoznacznie wydanie Ziobry oraz Marcina Romanowskiego polskim organom ścigania, co zmusiło polityka do opuszczenia dotychczasowego miejsca pobytu.
