
W 2026 roku wprowadzane są gruntowne reformy w systemie badań technicznych pojazdów, przygotowane przez Ministerstwo Infrastruktury we współpracy z instytucjami Unii Europejskiej.
REKLAMA
Zmiany mają na celu wyeliminowanie fikcyjnych przeglądów, ograniczenie procederu cofania liczników oraz poprawę ogólnego bezpieczeństwa na drogach. Jedną z najbardziej zauważalnych modyfikacji jest nałożenie na diagnostów obowiązku wykonywania pełnej dokumentacji fotograficznej każdego kontrolowanego pojazdu. Zdjęcia przedstawiające przód, tył, oba boki oraz stan licznika przebiegu będą na bieżąco przekazywane i zapisywane w systemie CEPiK, potwierdzając fizyczną obecność auta na stacji kontroli.
Procedura diagnostyczna zostanie rozszerzona o weryfikację obowiązkowych akcji serwisowych ogłaszanych przez producentów aut. Zignorowanie fabrycznych wezwań naprawczych dotyczących elementów bezpośrednio wpływających na bezpieczeństwo, takich jak poduszki powietrzne czy układy hamulcowe, będzie skutkowało negatywnym wynikiem przeglądu. Dodatkowo szczegółowej kontroli podlegają nowoczesne systemy elektroniczne i asystenckie, w tym układ automatycznego hamowania awaryjnego, system start-stop, radary oraz kamery bezpieczeństwa systemu ADAS, pod kątem ich ewentualnego wyłączenia lub modyfikacji.
Nowe opłaty
Walkę z fałszowaniem przebiegów rozszerzono poza stacje diagnostyczne, nakładając na warsztaty samochodowe obowiązek rejestrowania stanu licznika podczas wszystkich napraw trwających dłużej niż jedną godzinę. Dane te zasilą krajowe rejestry i będą podlegały wymianie między państwami członkowskimi Unii Europejskiej.
REKLAMA
Zaostrzeniu ulegną również kontrole emisji spalin oraz obecności filtrów cząstek stałych (DPF), przy jednoczesnym wykorzystaniu pokładowych systemów monitorowania zużycia paliwa OBFCM. Prawo do weryfikacji norm emisji spalin otrzymają także patrole policji podczas rutynowych kontroli drogowych, z możliwością skierowania pojazdu na dodatkowe badanie techniczne.
Nowe regulacje modyfikują strukturę opłat za przeprowadzanie badań technicznych. Dotychczasowa stawka za przegląd samochodu osobowego, wynosząca 149 złotych, zostanie objęta mechanizmem automatycznej corocznej waloryzacji powiązanej ze wzrostem przeciętnego wynagrodzenia, zapewniając stacjom środki na doposażenie stanowisk pomiarowych. Przewidziano surowe konsekwencje finansowe za niedotrzymanie terminów, gdzie spóźnienie do jednego tygodnia spowoduje podwojenie opłaty, a zwłoka przekraczająca 90 dni podniesie koszt badania do około 600 złotych. Jednocześnie wprowadzono udogodnienie pozwalające na wykonanie przeglądu do 30 dni przed wyznaczoną datą bez utraty ważności dotychczasowego wpisu.
