
Funkcjonariusze Straży Granicznej z Krakowa-Balic ujawnili w bagażu 49-letniego obywatela Polski, który przyleciał z Chicago… kuszę – średniowieczną broń w nowoczesnej formie bloczkowej. W naszym kraju taka broń podlega regulacjom podobnym do tych, które obowiązują w przypadku broni palnej. Mężczyzna nie posiadał wymaganego zezwolenia ani nie zarejestrował kuszy. 49-latkowi grozi grzywna albo areszt.
Do kontroli doszło w czwartek, 3 września, na lotnisku Kraków-Balice. Jak wynika z ustaleń Straży Granicznej, mężczyzna kupił kuszę w Stanach Zjednoczonych w celach rozrywkowych. Twierdził, że nie wiedział, iż w Polsce jej posiadanie podlega obowiązkowi rejestracji. Kusza została zabezpieczona.
Straż Graniczna ostrzega: Zakupienie broni za granicą nie oznacza jej legalności w Polsce
Zgodnie z komunikatem na stroni internetowej SG posiadanie bez rejestracji urządzenia zakwalifikowanego jako broń podlegająca przepisom ustawy o broni i amunicji może skutkować odpowiedzialnością na podstawie art. 51 ust. 1 tej ustawy. Przewidziana kara to areszt albo grzywna.
Dalsze czynności w sprawie prowadzi Grupa Operacyjno-Śledcza Placówki Straży Granicznej w Krakowie-Balicach. Postępowanie prowadzone jest z urzędu.
Straż Graniczna przypomina, aby przed przywozem do Polski przedmiotów podlegających regulacjom, takich jak broń, repliki, noże czy kusze, sprawdzić obowiązujące przepisy. „Zakup takiego przedmiotu za granicą nie oznacza automatycznie możliwości jego legalnego posiadania na terytorium Polski” – podkreślają funkcjonariusze.
Źródło: Straż Graniczna


