
Creative Commons Public Domain Mark Owner
Były minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak skrytykował w Sejmie premiera Donalda Tuska w związku ze sposobem przedstawiania przez szefa rządu ustaleń ze śledztwa dotyczącego giełdy kryptowalut Zondacrypto oraz zeznań prezesa spółki Przemysława Krala.
Poseł Prawa i Sprawiedliwości zarzucił premierowi przekraczanie kompetencji władzy wykonawczej i publiczne przesądzanie o winie osób pojawiających się w materiałach procesowych:
„Pan Kral poszedł na współpracę z Giertychem. (…) Żyjemy w takich czasach że to szef rządu mówi, kto jest winny, a kto nie. Donald Tusk feruje wyroki, to nie jest praworządne, to jest sprzeczne z elementarnymi zasadami państwa prawa”.
Polityk PiS podważył także rolę Romana Giertycha jako obrońcy szefa platformy kryptowalutowej w relacji do lidera obozu rządzącego:
„A jaki tytuł ma do tego Donald Tusk? Sędzią może jest? Nie jest. (…) Pan Kral współpracuje z Romanem Giertychem, prawnikiem Tuska, czy nie współpracuje? A kim jest pan Giertych? Ważnym politykiem KO”.
W podsumowaniu swojego wystąpienia parlamentarzysta ocenił obecny stan funkcjonowania instytucji państwowych: „To jest bantustan. Państwo pod rządami Donalda Tuska to jest bantustan”.
Ustalenia dziennikarskie w sprawie kontaktów Zondacrypto i wystąpienia sejmowego premiera
Wypowiedzi Mariusza Błaszczaka zbiegły się z publikacją wspólnego materiału śledczego Szymona Jadczaka z Wirtualnej Polski oraz Michała Fuji ze stacji TVN24. Dziennikarze ujawnili nowe fakty dotyczące powiązań szefa Zondacrypto z prezesem Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosławem Piesiewiczem oraz zidentyfikowali redaktora naczelnego Tomasza Sakiewicza jako opisanego wcześniej przez premiera „pana X” z odczytywanych w parlamencie fragmentów zeznań.
Materiały dziennikarskiego śledztwa oparto na danych zabezpieczonych na nośnikach elektronicznych i kontach osób powiązanych z giełdą, jak również na zeznaniach byłych pracowników oraz kooperantów podmiotu. Kontekst ten stał się dla polityków opozycji podstawą do formułowania zarzutów o upolitycznienie postępowania prokuratorskiego i naruszanie standardów państwa prawnego przez premiera.
