
Rada Ministrów zajmuje się nowym projektem ustawy wprowadzającej podatek od nadzwyczajnych zysków przedsiębiorstw paliwowych, zwany windfall tax. Punkt dotyczący daniny za okres od marca do grudnia 2026 roku otwiera posiedzenie rządu zaplanowane na 15 września 2026 roku. Inicjatorem regulacji jest Minister Finansów i Gospodarki.
To drugie podejście do nałożenia 60-procentowej daniny po tym, jak pierwszą wersję ustawy uchwaloną przez Sejm 3 lipca zablokował prezydent Karol Nawrocki, kierując ją 24 lipca do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej. Główną przyczyną prezydenckiego sprzeciwu była retroaktywność przepisów oraz ryzyko przerzucenia obciążeń na konsumentów w postaci wyższych cen przy dystrybutorach.
Wpływy z podatku w pierwotnej wersji szacowano na około 4 mld zł. Środki te miały sfinansować mechanizmy osłonowe chroniące konsumentów przed gwałtownymi podwyżkami wywołanymi niestabilną sytuacją na światowym rynku ropy naftowej i konfliktem na Bliskim Wschodzie.
Mechanizm naliczania daniny i spór o wsteczne działanie prawa
Projektowane przepisy obejmują przedsiębiorstwa produkujące paliwa ciekłe oraz podmioty zajmujące się ich importem i nabyciem wewnątrzwspólnotowym. Stawka 60 proc. nie dotyczy całego wypracowanego zysku, lecz wyłącznie nadwyżki ponad poziom uznany za standardowy.
Obliczenie podstawy opodatkowania opiera się na wynikach finansowych z 2025 roku: państwo wyznacza pułap przychodów odpowiadający średniej marży z tamtego okresu powiększonej o 20 proc., a dopiero kwota przewyższająca ten wskaźnik podlega opodatkowaniu. Taki sposób kalkulacji ma chronić przed daniną zwykłą rentowność przedsiębiorstw.
Mimo zapowiedzi ministra energii Miłosza Motyki dotyczących wyeliminowania problemu wstecznego działania prawa tytuł projektu w rządowym harmonogramie nadal obejmuje zyski generowane od marca 2026 roku. Przyjęcie dokumentu przez Radę Ministrów rozpocznie ponowną ścieżkę parlamentarną w Sejmie i Senacie, a ostateczny kształt regulacji będzie wymagał podpisu prezydenta.
