
Nie od dziś wiadomo, że trzeba uważać, wpisując w formularzu przelewu jego tytuł. Wielu z nas robi to nonszalancko, często nie wiedząc, co wpisać w tę z pozoru mało istotną rubrykę. Ważne jest przede wszystkim, aby adresat wiedział, za co otrzymał pieniądze, ale nie tylko! Bankowe systemy bezpieczeństwa automatycznie analizują bowiem treść opisów płatności i wychwytują sformułowania uznawane za potencjalnie „ryzykowne”. Jedna podejrzana fraza i transakcja może zostać zablokowana. Przekonała się o tym pani Anna, która w tytule umieściła m.in. słowo… „pomoc”.
Kto mógłby się spodziewać, że ten wyraz zostanie uznany za systemy bankowe, odpowiedzialne za walkę z praniem brudnych pieniędzy, za podejrzany? Pani Anna w tytule przelewu umieściła dosłownie następujące słowa: „Pomoc dla dzieci z potrzebami – wsparcie”.
Systemy bankowe zareagowały od razu, wstrzymując transakcję. Klientka instytucji otrzymała zaś informację z prośbą, aby skontaktować się z bankiem, celem wyjaśnienia, gdzie dokładnie i po co miały trafić środki.
Systemy banku mogą zablokować twój przelew. Zobacz, jak się przed tym chronić
Bankowe systemy nie są niestety idealne, a więc zdarza im się zakwalifikować jako podejrzaną transakcję, która jest zupełnie legalna. Nie jest to powód do obaw dla kogoś, kto nie ma niczego na sumieniu. Bankowe filtry mogą reagować między innymi na nazwy państw objętych międzynarodowymi sankcjami, określenia kojarzone z oszustwami finansowymi oraz wyrazy i skróty przypisane do kategorii podwyższonego ryzyka. Wystąpienie takiego sformułowania w opisie płatności może uruchomić dodatkowe procedury bezpieczeństwa, niezależnie od rzeczywistych intencji nadawcy.
Aby ograniczyć ryzyko opóźnienia przelewu, zaleca się stosowanie prostych i jednoznacznych opisów transakcji. Unikanie żartobliwych lub wieloznacznych sformułowań może zmniejszyć prawdopodobieństwo skierowania płatności do dodatkowej kontroli. Nie daje to jednak gwarancji natychmiastowej realizacji, ponieważ bankowe systemy bezpieczeństwa mogą uwzględniać również inne czynniki ryzyka – tak, jak było to w przypadku pani Anny.
Źródło: WP Finanse
