
Adwokat od „trumny na kółkach” uciekał przed karą pozbawienia wolności przez ponad miesiąc, a teraz wnioskuje o… możliwość odbywania jej w domu. Paweł K. złożył do sądu wniosek o objęcie go systemem dozoru elektronicznego. W praktyce oznacza to dość swobodne poruszanie się więźnia ze specjalną opaską na nodze. Jak wyjaśnił sędzia Grzegorz Gała – wniosek skazanego pozostanie na razie bez odpowiedzi. „Złożony wniosek musi poczekać na uregulowanie sytuacji skazanego” – podkreślił urzędnik. Chodzi o decyzję w sprawie umieszczenia Pawła K. w zakładzie karnym.
REKLAMA
Paweł K. został zatrzymany w czwartek, 7 maja, w pobliżu Hrubieszowa (woj. lubelskie). Poszukiwany listem gończym adwokat ukrywał się tam prawdopodobnie od początku kwietnia, kiedy nie stawił się do odbywania kary w zakładzie karnym. Wcześniej mecenas został skazany na 18 miesięcy więzienia za spowodowanie śmiertelnego wypadku drogowego, w którym zginęły dwie kobiety.
Adwokat Paweł K. chce odbywać karę pozbawienia wolności w domu
K. idzie w zaparte i cały czas ma nadzieję, że uniknie odsiadki. Niedawno złożył wniosek o odbywanie kary w systemie dozoru elektronicznego, czyli ze specjalną opaską – w domu. Na razie jednak komisja penitencjarna Zakładu Karnego w Hrubieszowie – gdzie trafił Paweł K. po zatrzymaniu – musi zdecydować, do którego więzienia trafi adwokat.
„Paweł K. przebywa obecnie w Zakładzie Karnym w Hrubieszowie i po zakończeniu czynności wstępnych stanie przed komisją penitencjarną w tej jednostce. To ona oceni, do jakiego rodzaju i typu zakładu karnego powinien on zostać skierowany. Dopiero po tej ocenie zapadnie decyzja, czy osadzony pozostanie w Hrubieszowie, czy zostanie przetransportowany do innej jednostki” poinformowała rzecznik prasowa Dyrektora Generalnego Służby Więziennej, ppłk Arleta Pęconek. Dodała, że o miejscu odbywania kary decyduje wiek, płeć skazanego, czy odbywał wcześniej karę i czy jest recydywistą. „Bierze się też pod uwagę stopień demoralizacji osadzonego, jego stan zdrowia, kwestie bezpieczeństwa, ale także kwestie bliskości rodziny” – wyjaśnia funkcjonariuszka.
REKLAMA
Dopiero po umieszczeniu Pawła K. w wyznaczonym zakładzie karnym jego wniosek o odbywanie wyroku w domu będzie mógł zostać rozpatrzony. „Złożony w naszym sądzie wniosek o nadzór elektroniczny musi poczekać na uregulowanie sytuacji skazanego, bowiem właściwym dla jego rozpoznania będzie teraz sąd penitencjarny w miejscu, w którym skazany będzie odbywał karę” – tłumaczy sędzia Grzegorz Gała.
Wypadek na trasie Barczewo-Jeziorany. Dwie kobiety zginęły na miejscu
Do wypadku, który spowodował Paweł K., doszło na trasie Barczewo-Jeziorany we wrześniu 2021 roku. Prowadzony przez adwokata mercedes zjechał na przeciwległy pas ruchu, doprowadzając do wypadku, w którym zginęły dwie kobiety jadące z naprzeciwka Audi 80. Kierująca samochodem i jej pasażerka zmarły na miejscu zdarzenia. Sprawa zyskała ogólnopolski rozgłos, gdy K. w filmie opublikowanym w mediach społecznościowych stwierdził, że wypadek był starciem „bezpiecznego samochodu z trumną na kółkach”. Później wielokrotnie przepraszał za te słowa.
Źródło: rmf24.pl
REKLAMA
