Strona głównaWiadomościAnglicy wyszli na ulice po śmierci młodego Polaka. Doszło do starć

Anglicy wyszli na ulice po śmierci młodego Polaka. Doszło do starć

Protesty po zabójstwie młodego Polaka w Anglii
fot. X

We wtorek wieczorem w dzielnicy Portswood w angielskim Southampton wybuchły zamieszki związane z ogłoszeniem wyroku w sprawie zabójcy 18-letniego Henry’ego Nowaka – Polaka urodzonego na Wyspach Brytyjskich. Morderca, Sikh Vickruma Digwa, został skazany na dożywocie. W starciach rannych zostało 11 funkcjonariuszy i jeden pies policyjny, a dwie osoby zostały zatrzymane. Śmierć młodego Polaka zyskała na Wyspach wymiar polityczny – politycy prawicy twierdzą, że w państwie prawo egzekwowane jest „dwupoziomowe”.

REKLAMA

W poniedziałek sąd skazał 23-letniego Vickruma Digwę na dożywocie i co najmniej 23 lata za kratami, zanim morderca będzie mógł ubiegać się o zwolnienie warunkowe. Digwa ugodził Nowaka tradycyjnym nożem Sikhów, które – jak sam stwierdził – nosił przy sobie „ze względów religijnych”.

Bezpośrednio po pchnięciu młodego Polaka długim ostrzem okłamał policję, twierdząc, że to ona padł ofiarą ataku – na tle rasistowskim. W rezultacie anigelscy stróże prawa zatrzymali i skuli kajdankami konającego Nowaka. Na udostępnionych publicznie nagraniach z kamer nasobnych policjantów widać rannego mężczyznę w kajdankach, wielokrotnie informującego policjantów, że został ugodzony nożem. Kika razy mówił także, że nie może oddychać. Angielscy policjanci ignorowali te sygnały, polegając całkowicie na wersji wydarzeń przedstawionej przez mordercę.

https://twitter.com/PolitlcsUK/status/2061551586036400567?s=20

REKLAMA

Gwałtowne protesty w Anglii po zabójstwie 18-letniego Polaka przez Sikha

Tłum demonstrantów zebrał się najpierw przed komisariatem policji w centrum miasta, a następnie przeszedł w pobliże domu rodziny Digwy. W stronę policjantów w oporządzeniu przystosowanym do tłumienia zamieszek rzucano krzesłami, puszkami, racami, butelkami, cegłami i koszami na śmieci, zmuszając funkcjonariuszy do odwrotu. W początkowej fazie protestu przed komisariatem przemawiał prawicowy aktywista polityczny Tommy Robinson.

Premier Keir Starmer określił zamieszki jako „haniebne i całkowicie niedopuszczalne”, jednocześnie chwaląc rodzinę Nowaka za „niezwykłą godność”. Skrytykował też Nigela Farage’a – lidera prawicowej partii Reform UK – za „apel o wściekłość” w związku ze śmiercią Nowaka, nazywając to „niewybaczalnym”. Farage argumentował wcześniej, że w Wielkiej Brytanii istnieje „dwupoziomowe egzekwowanie prawa”.

REKLAMA

Szef policji Hampshire, Alexis Boon, przeprosił za skucie i aresztowanie Nowaka, odrzucając jednak zarzuty o nierównym traktowaniu przez służby. Zapowiedział zwiększoną liczbę aresztowań i wzmocnione patrole.

Komisarz ds. policji i przestępczości Hampshire, Donna Jones, poinformowała, że rodzina Nowaka jest „rozczarowana” gwałtownymi protestami i wzywa do spokoju – co ojciec ofiary, Mark Nowak, podkreślił w oświadczeniu odczytanym przed sądem. Z kolei rodzina mordercy wydała oświadczenie z przeprosinami za „ból i cierpienie rodziny Nowaków” oraz za sprowadzenie „hańby” na społeczność sikhijską.

Źródło: BBC

REKLAMA

Zobacz również
REKLAMA
REKLAMA