
Policjanci zatrzymali w Bydgoszczy 23-letniego obywatela Ukrainy podejrzanego o publiczne nawoływanie w mediach społecznościowych do popełnienia przestępstwa wobec uczestniczki Marszu Pamięci o Ofiarach Rzezi Wołyńskiej. Mężczyzna został przekazany Straży Granicznej wraz z wnioskiem o wydanie decyzji zobowiązującej go do powrotu na Ukrainę.
Sprawa ma związek z Marszem Pamięci o Ofiarach Rzezi Wołyńskiej, który odbył się w minioną niedzielę w Warszawie z okazji 83. rocznicy ludobójstwa na Wołyniu. Zgromadzenie zostało zorganizowane przez środowiska europosła Grzegorza Brauna i jego partii Konfederacji Korony Polskiej. W marszu brał udział także były poseł i były prezes partii KORWiN, Janusz Korwin-Mikke.
Na opublikowanym w internecie nagraniu słychać mężczyznę, który wulgarnie obraża uczestników marszu, deklaruje, że jest „banderowcem z Wołynia”, a następnie kieruje groźby i publicznie nawołuje do popełnienia przestępstwa wobec jednej z uczestniczek.
23-letni Ukrainiec wzywał do popełnienia przestępstwa przeciwko uczestniczce marszu. Młody mężczyzna wróci na Ukrainę
Komenda Stołeczna Policji przekazała, że sprawą niezwłocznie zajęli się funkcjonariusze Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego KSP. Po ustaleniu tożsamości autora nagrania został on zatrzymany w Bydgoszczy przy wsparciu policjantów z Wydziału do walki z Terrorem Kryminalnym i Zabójstw KSP.
23-latek usłyszał zarzut publicznego nawoływania za pośrednictwem mediów społecznościowych do popełnienia przestępstwa wobec jednej z uczestniczek zgromadzenia. Śledczy ocenili jego czyn jako cechujący się „rażąco wysoką społeczną szkodliwością”, dlatego po wykonaniu czynności procesowych przekazali go Straży Granicznej z wnioskiem o wszczęcie procedury zobowiązania cudzoziemca do powrotu – tj. wydalenia na Ukrainę.
Komenda Stołeczna Policji podkreśliła, że konsekwentnie reaguje na przestępstwa motywowane nienawiścią i zapowiedziała, że tego rodzaju czyny będą ścigane „z pełną stanowczością – bez względu na narodowość, pochodzenie czy obywatelstwo sprawcy”.
Źródło wideo: Instagram / @lukas_kolada
Źródło: rp.pl
