
Creative Commons Attribution-Share Alike 2.0
Maja Chwalińska przegrała w finale French Open 3:6, 2:6 z Rosjanką Mirrą Andriejewą. W finale Polka zakończyła więc epicki ciąg zwycięstw, który wprowadził ją nie tylko do pierwszej setki, ale do pierwszej trzydziestki najlepszych zawodniczek na świecie. Po przegranym meczu Maja zwróciła się do kibiców we wzruszających słowach.
REKLAMA
W oczy rzuciło się przede wszystkim bardzo sportowe zachowanie Chwalińskiej – tenisistka pogratulowała o pięć lat młodszej rywalce, pochwaliła jej umiejętności i życzyła sukcesów w przyszłości.
„Dzień dobry wszystkim. Przede wszystkim gratulacje dla Mirry. Jesteś tak młoda i tak utalentowana. Życzę ci wszystkiego najlepszego w przyszłości. Jesteś bardzo trudną przeciwniczką, nie chciałabym grać przeciwko tobie jeszcze raz” – powiedziała Maja Chwalińska. Te słowa wywołały uśmiech na twarzy Andriejewej, a z trybun wybrzmiał gromki aplauz.
Chwalińska po przegranej w finale Roland-Garros: Szkoda, że nie zobaczyliście lepszego meczu, ale Mirra była za dobra, to jej wina
Pomimo przegranej Chwalińska przyznała, że dotarcie do finału French Open to największy sukces w jej dotychczasowej karierze. „Uszczypnijcie mnie, że to się naprawdę dzieje. Jestem bardzo wdzięczna, że tu jestem” – powiedziała Polka.
REKLAMA
Tenisistka nie zapomniała o wkładzie w ten sukces swojego sztabu i rodziny, którym podziękowała. Podziękowanie złożyła także wszystkim, którzy przyczynili się do organizacji imprezy. Kibice nie pozostali dłużni – po słowach Chwalińskiej z trybun skandowano głośne „Dziękujemy!”.
„Szkoda, że nie zobaczyliście lepszego meczu, ale Mirra była za dobra, to jej wina” – powiedziała tenisistka, po raz kolejny chwaląc rywalkę. Dałam z siebie wszystko, przepraszam. Na pewno nie zapomnę tych trzech tygodni. Paryż będzie na zawsze w moim sercu” – zakończyła.
Źródło: supersport.se.pl
REKLAMA
