Dr Leszek Borkowski ze Szpitala Wolskiego w Warszawie wypowiedział się na temat procesu przyjmowania szczepionek przez osoby, które przeszły już zakażenie koronawirusem. Jego zdaniem „takiej konieczności chyba nie będzie”.

Przed kilkoma tygodniami koncern Pfizer i niemiecka firma BioNTech ogłosiły, że dobiegają końca prace nad wysoce skuteczną szczepionką na koronawirusa. Choć sporo osób było zadowolonych z postępów prac, pojawiło się sporo wątpliwości, które w dalszym ciągu nie zostały rozwiane. Część z nich dotyczy potencjalnych powikłań po szczepieniu.

W wywiadzie dla TVN24 dr Leszek Borkowski ocenił między innymi, czy zaszczepienie się będzie mogło za sobą nieść potencjalne skutki uboczne.

Jest cała procedura dopuszczania do obrotu szczepionek i innych leków, są one niezwykle intensywnie badane przez tak zwane organy kompetentne, czyli agencje rejestracji. My mamy Europejską Agencję Rejestracji, mamy również agencje rejestracji krajowe, które współpracują. Tam są zgrupowani wybitni eksperci, którzy mają doświadczenie w analizie różnych przypadków i na podstawie ich pracy są podejmowane określone decyzje. Czy ja mogę być w stu procentach pewny? To jest trochę jak z jazdą koleją. Czy mogę być w stu procentach pewny, że z miejscowości A dojadę do miejscowości B? Zawsze może się popsuć lokomotywa – mówił.

W dalszej części wypowiedzi ekspert odniósł się do szczepień u osób, które są chore na nowotwory, choroby hematologiczne czy też mają problemy z tarczycą.

Takich przeciwwskazań, poza oczywiście uczuleniem na materiał, z którego wytworzona jest szczepionka, nie ma. Jeśli szczepienie będzie przeprowadzone tymi, które są najlepiej przebadane, czyli takimi, które zawierają materiał genetyczny wirusa odpowiednio zapakowany, to również choroby przewlekłe, stany obniżonej odporności nie są przeciwwskazaniem do zaszczepienia. Na całym świecie przyjęta jest strategia, aby najpierw szczepić tych najbardziej zagrożonych, czyli w pierwszej kolejności to są pracownicy medyczni, i równolegle osoby z chorobami przewlekłymi, osoby starsze przebywające w skupiskach typu domy opieki – dodał.

Na koniec dr Borkowski odniósł się do kwestii tego, czy osoby, które przeszły już zakażenie koronawirusem powinny przyjąć szczepionkę.

Wydaje się na dzień dzisiejszy, że nie. Ale też wiedza, którą dysponujemy w tej chwili nie daje nam odpowiedzi na pytanie, czy przechorowanie daje trwałą odporność. To może być jak z grypą, że zaleca się szczepienie sezonowe, co roku. Tutaj wiemy zbyt mało. Na razie trzeba szczepić tych, którzy nie przebyli COVID-19, a znajdują się w grupie zwiększonego ryzyka zachorowania lub też gorszego przebiegu w przypadku zakażenia – powiedział.

Obserwuj nas w Google News i bądź na bieżąco!

→ Wejdź i naciśnij gwiazdkę

Autor tekstu: Cezary K.

Redaktor strony ShareInfo.pl | Kategorie tekstów: Wiadomości, Kulinaria