Czy w Warszawie dojdzie do prowokacji? Opozycja organizuje 6 listopada marsz milczenia upamiętniający samospalenie Piotra Szczęsnego!

Uczestnicy wydarzenia wyruszą 6 listopada o godzinie 16.30 z Placu Defilad, czyli z miejsca, gdzie podpalił się 19 października 54-letni Piotr Szczęsny w proteście przeciwko zmianom wprowadzanym przez rząd Prawa i Solidarności. Pisaliśmy o tym na ShareInfo w tekście „Mężczyzna podpalił się w centrum Warszawy! „Kaczyński i PiS mają moją krew na rękach!„.

Szary Człowiek, który zmarł w wyniku ciężkich obrażeń 29 października w jednym z warszawskich szpitali, napisał w pożegnalnym liście: „Obudźcie się! Jeszcze nie jest za późno!”. Pod tym hasłem przez centrum Warszawy przejdzie upamiętniający jego czyn milczący marsz spod Pałacu Kultury i Nauki na ulicę Nowogrodzką pod siedzibę Prawa i Sprawiedliwości, o którego politykach 54-latek napisał, że mają jego krew na rękach.

W Dzień Zaduszny w miejscu śmierci Piotra Szczęsnego zebrały się tłumy ludzi, by swoją obecnością i zapaleniem zniczy upamiętnić jego tragiczną śmierć. Bardzo możliwe więc, że planowany na poniedziałek 6 listopada marsz będzie się cieszył również dużym zainteresowaniem.

Organizatorom zależy na tym, by uczestnicy byli ubrani na czarno i by wydarzeniu towarzyszyły milczenie i powaga. Czy jednak nie pojawi się kontrmanifestacja zakłócająca całe wydarzenie? Komentarze po śmierci Piotra Szczęsnego pokazały, że w naszym kraju wciąż trwa wojna polsko-polska.

Na Twitterze pojawiły się liczne relacje ze Wszystkich Świętych oraz Zaduszek, w których warszawiacy uczestniczyli pod Pałacem Kultury.

Komentarze