Ślub
Pixabay.com

Do okropnej tragedii doszło podczas ślubu w powiecie radomskim. Podczas przysięgania sobie wierności na ślubnym kobiercu, ich zaledwie trzyletni synek wpadł pod samochód. Niestety nie udało się go uratować.

Do tragicznego zdarzenia doszło w sobotę 8 października podczas ślubnej ceremonii w powiecie radomskim. Po jednym z kościołów zaczęli się zbierać goście weselni. Panowało dość duże zamieszanie, a wśród gości był oczywiście syn pary młodej.

W pewnym momencie dziecko wbiegło na przykościelny parking i wpadło pod cofający samochód. W pojeździe znajdował się jego dziadek, który nie miał możliwości dostrzec trzylatka, gdyż znalazł się z tyłu auta.

– Potrącony chłopiec trafił do szpitala. Niestety, na skutek odniesionych obrażeń, dziecko zmarło – przekazała rzeczniczka radomskiej policji w rozmowie z dziennikarzami Radia Plus.

Okropna tragedia sprawiła, że uroczystość kościelna rzecz jasna nie mogła być kontynuowana. Policjanci ustalili, że w momencie wypadku dziadek chłopca był trzeźwy. Obecnie trwa ustalanie szczegółów.


Obserwuj nas w Google News i bądź na bieżąco!

→ Wejdź i naciśnij gwiazdkę