fot. Mil.ru | CC BY 4.0

W nocy ze środy na czwartek niezależna białoruska agencja informacyjna NEXTA poinformowała na Twitterze o ostrzelaniu przez ukraińskie siły flagowego okrętu rosyjskich Flory Czarnomorskiej – krążownika rakietowego „Moskwa”. Jest to olbrzymi cios dla Federacji Rosyjskiej, która od 50 dni prowadzi inwazję na terytorium Ukrainy – twierdzą eksperci, cytowani przez amerykańską stację CNN.

NEXTA poinformowała o trafieniu „Moskwy” dwoma ukraińskimi przeciwokrętowymi pociskami manewrującymi „Neptun”. Okręt operował niedaleko słynnej Wyspy Węży. Co ciekawe, „Moskwa” to ten sam okręt, który wzywał obrońców wyspy – ukraińskich pograniczników – do poddania się. To wtedy, na samym początku wojny, padły dobrze znane słowa „Rosyjski okręcie wojenny, pie***l się”.

Załoga krążownika „Moskwa” została ewakuowana z okrętu. W wyniku uderzenie ukraińskich pocisków manewrujących na okręcie wybuchł pożar. Według niektórych, niepotwierdzonych informacji, okręt dryfuje teraz na Morzu Czarnym pozbawiony załogi. Inne źródła mówią, że jednostka spoczęła już na dnie akwenu.

Przeciwokrętowe pociski manewrujace „Neptun” – którymi Ukraińcy ostrzelali flagowy okręt rosyjskiej marynarki wojennej na Morzu Czarnym – weszły na wyposażenie ukraińskich sił zbronych dopiero w zeszłym roku. W grudniu 2021 roku ogłoszono zakup tych pocisków przez siły zbrojne Indonezji. „Neptuny” zostały opracowane przez ukraiński przemysł rakietowy na bazie radzieckiego pocisku manewrującego Ch-35.

Rosjanie nie przyznają się, że okręt został ostrzelany przez Ukraińców. W czwartek rosyjskie Ministerstwo Obrony podało, że na krążowniku rakietowym „Moskwa” na Morzu Czarnym w wyniku pożaru wybuchła amunicja. Resort poinformował, że załoga została ewakuowana, a przyczyna pożaru jest badana.

„Olbrzymi cios” dla Rosji

„Tylko strata okrętu podwodnego zdolnego wystrzeliwać pociski balistyczne albo Kuzniecowa (jedynego lotniskowca Rosji) byłaby większym ciosem dla rosyjskiego morale i reputacji marynarki wojennej w rosyjskim społeczeństwie” – powiedział w rozmowie z CNN emerytowany kapitan amerykańskiej marynarki Carl Schuster, były dyrektor operacji w połączonym centrum wywiadu dowództwa USA na Pacyfiku.

Z powodu sztormów na Morzu Czarnym, które przysłaniają obraz satelitarny, CNN nie była w stanie wizualnie potwierdzić, czy okręt został ostrzelany, ani w jakim jest obecnie stanie. Według analityków pożar na takim okręcie może doprowadzić do katastrofalnej eksplozji, która może go zatopić – podała amerykańska stacja.

Obserwuj nas w Google News i bądź na bieżąco!

→ Wejdź i naciśnij gwiazdkę