
Creative Commons Attribution 3.0 pl
Premier Donald Tusk odniósł się w mediach społecznościowych do krytyki ze strony polityków Prawa i Sprawiedliwości oraz Kancelarii Prezydenta, jaka pojawiła się po siłowym wejściu służb ratunkowych do gdańskiego lokalu należącego do członka rodziny prezydenta Karola Nawrockiego.
REKLAMA
Szef rządu skierował swój wpis bezpośrednio do Przemysława Czarnka, Mateusza Morawieckiego oraz Zbigniewa Boguckiego, określając nazywanie rutynowej akcji ratowniczej „brutalnym atakiem służb na prezydenta” mianem skrajnego cynizmu lub skrajnej głupoty. Stanowisko to wywołało falę odpowiedzi ze strony opozycji.
Były premier Mateusz Morawiecki zarzucił rządowi niekompetencję oraz bezradność wobec działań wymierzonych w środowiska prawicowe, natomiast Przemysław Czarnek oskarżył szefa gabinetu o ignorowanie przejawów agresji wobec rodziny prezydenta i dziennikarzy.
W dyskusji poruszono również kontekst historyczny, a posłowie Radosław Fogiel i Janusz Cieszyński wskazywali na hipotetyczną, odmienną reakcję obecnego obozu władzy, gdyby analogiczne zdarzenie dotyczyło bliskich Donalda Tuska w czasie rządów poprzedniej ekipy.
REKLAMA
Stanowisko Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz obozu rządzącego
Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji Marcin Kierwiński zarzucił politykom Prawa i Sprawiedliwości oraz powiązanym z nimi mediom celowe prowadzenie dezinformacji w przestrzeni publicznej. Szef resortu podkreślił, że podczas gdy odpowiednie organy państwowe pracują nad ustaleniem sprawców fałszywych alarmów, opozycja próbuje upolitycznić działanie strażaków.
Podtrzymano jednocześnie argumentację, że kontrolowany lokal stanowi własność krewnego głowy państwa, w związku z czym nieruchomość ta nie była i nie mogła być objęta stałą ochroną Służby Ochrony Państwa.
Działania ratowników poparli również inni przedstawiciele koalicji rządzącej, w tym Cezary Tomczyk oraz Bartosz Arłukowicz, którzy wskazali, że straż pożarna zrealizowała swoje ustawowe obowiązki, a brak reakcji na zgłoszenie o zagrożeniu życia doprowadziłby do oskarżeń o zaniechanie procedur.
REKLAMA
