
Sztuczna inteligencja jest wykorzystywana w polskich urzędach, ale niestety nie ma się z czego cieszyć, a wręcz jest się czego obawiać. W sieci aż huczy od wpadki poznańskiej GDDKiA, która przy pomocy AI… przerobiła zdjęcia nowo wybudowanej ścieżki pieszo-rowerowej przy drodze krajowej nr 11. Przez błąd sztucznej inteligencji i niedopatrzenie urzędników na zdjęciach opublikowanych na stronie dyrekcji znalazły się elementy, których w rzeczywistości nie ma. Przykład? Biały symbol „latającego dziecka”, które wygląda, jakby właśnie spadało z rowera (i to po przejażdżce na kierownicy)!
REKLAMA
Obecnie na stronie poznańskiej Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad widnieją już normalne zdjęcia nowej drogi pieszo rowerowej przy DK11 na odcinku Janków – Kuczków – Krzywosądów. Na szczęście – jak wynika z tych fotografii – ścieżka istnieje, a więc nie ona sama została wygenerowana przez AI, a tylko niektóre jej elementy.
Zanim jednak zdjęcia podmieniono, „wzbogacone” technologią fotografie zdążyły co najmniej raz okrążyć internet. Dziwne anomalie dostrzegli na nich użytkownicy mediów społecznościowych. Widać m.in. „latające dziecko” spadające z kierownicy rowera oraz znak z nazwą ulicy, który AI co prawda upiększyła, ale poprzestawiała literki.
Urzędnicy chcieli usunąć napisy ze zdjęć przy pomocy AI. Sztuczna inteligencja puściła wodzę fantazji
Wpadkę nagłośnił w sieci m.in. profil „poznan_moment” oraz Wojtek Kardys. „Jak się przyjrzymy pierwszemu zdjęciu to zobaczymy dzieciaka, który… wypada z roweru. Albo znaki odwrócone, czy artefakty w nazwie ulicy. A w opisach zdjęć znalazły się… prompty dla AI do wygenerowania” – napisał internetowy twórca. Pod postem autora GDDKiA opublikowało krótkie oświadczenie, w którym wyjaśniło sytuację.
REKLAMA
„Nie spodziewaliśmy się, że temat nieco ponad 2-kilometrowej ścieżki pieszo-rowerowej może tak rozpalić wyobraźnię” – napisano w komentarzu do posta z oficjalnego profilu dyrekcji.
„Cała sprawa jest bardzo prosta. Zrobiliśmy zdjęcia do komunikatu, które zostały automatycznie oznaczone datą i lokalizacją. Chcieliśmy się pozbyć tych napisów, więc poprosiliśmy AI o pomoc. Nie zwróciliśmy uwagi, że AI nie tylko pozbyła się napisów, ale… poprawiła oznakowanie poziome i upiększyła rzeczywistość. Jak się okazało, była to niedźwiedzia przysługa. Przytaczany opis nie jest promptem dla sztucznej inteligencji, ale opisem alternatywnym, dzięki któremu osoby niewidome i niedowidzące mogą dowiedzieć się, co znajduje się na zdjęciach” – wyjaśniła GDDKiA.
Na koniec urzędnicy zapewnili, że ścieżka rowerowa naprawdę istnieje i „podziękowali za czujność”.
REKLAMA


