REKLAMA

Hołownia i Tusk
Fot. Twitter

Szymon Hołownia opowiedział o szczegółach swojego spotkania z Donaldem Tuskiem. Marszałek Sejmu zdradził, że tematem rozmów było to, co wydarzy się 11 i 12 grudnia, a także jak będzie wyglądał rząd szefa PO.

REKLAMA

Donald Tusk opisał przebieg rozmowy z Szymonem Hołownią. – Chcemy, by to odbywało się w dzień albo wieczorem, niekoniecznie w okolicach północy. Wiele Polek i Polaków czeka na ten moment ostatecznej zmiany po 15 października. Jeżeli ten moment przedłuży się, to będziemy kończyli ten proces 12 grudnia. Pan prezydent po powrocie ze Szwajcarii będzie miał możliwość zaprzysiężenia rządu. My na pewno zdążymy z całą procedurą – zdradził.

Szef PO i kandydat większości parlamentarnej na premiera wyjaśnił, jak może wyglądać zaprzysiężenie. – Spodziewajcie się państwo wyboru nowego rządu 11 grudnia. Jeżeli czas nie pozwoli, to 12 grudnia. Expose nowego premiera będzie 12 grudnia. Zaprzysiężenie zakładamy 13 grudnia tak, jak pan prezydent sugerował – dodał.

REKLAMA

Obaj politycy byli również pytani o rolę, jak pełni cząstkowy raport odwołanych już członków komisji ds. rosyjskich wpływów. Rekomendują oni, aby Tusk nie pełnił funkcji państwowych. Zapytano ich, czy prezydent Andrzej Duda mógłby dopuścić się zamachu stanu.

– Nie ma potrzeby nadużywać wielkich słów. Takie słowa zbyt często padają w tej izbie z ław sejmowych. Nie ma co spekulować na temat zdrady stanu. Trzeba realistycznie oceniać to, co się dzieje w Polsce. Nie sądzę, by panu prezydentowi chodziły po głowie pomysły, które byłyby politycznym samobójstwem. Każdy, kto chciałby rękę na werdykt wyborców, szykowałby sobie polityczne piekło – mówił Tusk.

REKLAMA

REKLAMA