Kobieta zgwałcona w szpitalu w Paryżu przez imigranta z Bliskiego Wschodu
fot. Pixabay

Zemdlała i uderzyła głową o krawężnik, ale to nie był koniec jej fatalnych przeżyć tego dnia. Nieprzytomną kobietę zabrała do szpitala karetka. Tam została zgwałcona przez nielegalnego imigranta, a na dodatek została przez niego okradziona! Policja schwytała i przesłuchuje sprawcę ataku. Ofiara oskarża szpital o niezapewnienie jej bezpieczeństwa, kiedy była kompletnie bezbronna – podaje „RMF24”.

To co przeżyła nie mieści się w głowie. Kiedy kobieta wychodziła z jednego z paryskich barów nagle zasłabła, upadła i uderzyła głową o krawężnik, tracąc przytomność. Zawiadomiono karetkę, która wkrótce pojawiła się na miejscu i zabrała kobietę do szpitala. Całe zdarzenie obserwował pewien mężczyzna, przebywający we Francji nielegalnie, który wcześniej miał się do niej zalecać.

Perfidnie wykorzystując wypadek, imigrant udawał, że jemu także zrobiło mu się słabo. Wszystko po to, aby jego także karetka zabrała do szpitala. W rzeczywistości był w pełni świadomy i pełni sił. Pogotowie zawiozło go do tego samego szpitala! Tam – korzystając z nieobecności lekarzy i pielęgniarek – poszedł do pokoju, w którym leżała nieprzytomna kobieta, a następnie zgwałcił ją. Ukradł jej ponadto kartę kredytową.

Nielegalny imigrant z Bliskiego Wschodu zgwałcił nieprzytomną kobietę w paryskim szpitalu publicznym. Wcześniej próbował ją poderwać w barze

W czasie, kiedy mężczyzna dokonywał napaści seksualnej, kobieta odzyskała przytomność z powodu bólu, jaki odczuwała. Zaczęła wołać o pomoc do personelu szpitala. Napastnik zdołał uciec z placówki medycznej, ale zaledwie godzinę później schwytała go lokalna policja.

Paryska prokuratura poinformowała, że mężczyzna jest jej znany. To człowiek, który przebywa we Francji nielegalnie. Wcześniej otrzymał już polecenie opuszczenia kraju, ale mu się nie podporządkował. Prokuratura tłumaczy, iż nie można było go deportować, bo… nie wiadomo gdzie! Mężczyzna najpierw twierdził, że pochodzi z Egiptu, potem zmienił zdanie i stwierdził, że jest z Jordanii. Na koniec powiedział, że jest Syryjczykiem i postanowił ubiegać się o azyl polityczny we Francji…

Nielegalni imigranci stanowią we Francji coraz większy problem, co zauważa i zarzuca prezydentowi Emmanuelowi Macronowi prawicowa opozycja. Jak podaje „RMF24” – ponad 80 proc. nielegalnych imigrantów nie zastosowało się do sądowego polecenia opuszczenia terytorium Francji. Podobnie jak opisany wyżej gwałciciel, nie zostali również deportowani.

Udostępnij:

Obserwuj nas w Google News i bądź na bieżąco!

→ Wejdź i naciśnij gwiazdkę