
Creative Commons Attribution-Share Alike 4.0
Media w Indiach rozpisują się o tragedii, do której doszło w poniedziałkowy wieczór. W okolicach miasta Saharanpur w stanie Uttar Pradesh 8-letni chłopiec został dotkliwie pogryziony przez watahę dzikich psów. Poważnie ranne dziecko trafiło do szpitala, ale lekarze rozłożyli ręce – 8-latka nie udało się uratować.
REKLAMA
Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 27 kwietnia, w godzinach wieczornych. Jak podaje dziennik „The Times of India” – chłopiec o imieniu Lavish, 8-latek uczęszczający do trzeciej klasy w indyjskiej szkole podstawowej, udał się samotnie na pole na obrzeżach swojej wsi, aby zebrać plewy pszeniczne. Na miejscu chłopiec został zaatakowany przez sforę bezpańskich psów. Zwierzęta dotkliwie pogryzły chłopca, który z zagrażającymi życiu obrażeniami trafił następnie do szpitala. W placówce medycznej stwierdzono zgon 8-latka.
Lokalne media podają, że dziecko nie zostało przewiezione do szpitala przez karetkę. O ataku psów świadkowie poinformowali najpierw rodzinę chłopca, a dopiero krewni przewieźli go do placówki medycznej.
8-latek zagryziony przez bezpańskie psy. Jego ciało zostanie poddane sekcji zwłok
Sprawę śmierci 8-latka bada policja. Funkcjonariusze z posterunku Fatehpur zdecydowali o skierowaniu ciała na sekcję zwłok. Dalsze procedury są uzależnione od wyników autopsji.
REKLAMA
Lavish był czwartym dzieckiem z czwórki rodzeństwa. Jego ojciec pracuje jako robotnik fizyczny – zajmuje się załadunkiem cegieł na pojazdy.
Śmierć chłopca wywołała strach i oburzenie wśród okolicznych mieszkańców. Niektórzy w rozmowie z dziennikarzami ujawnili, że ataki bezpańskich psów zdarzają się coraz częściej, a mimo wielokrotnych skarg kierowanych do lokalnych władz problem pozostaje nierozwiązany. Mieszkańcy wyrażają szczególne obawy o bezpieczeństwo dzieci.
Źródło: The Times of India / PTI News
REKLAMA
