
REKLAMA
Do makabrycznego odkrycia doszło w lesie w Gorzycach Wielkich pod Ostrowem Wielkopolskim, gdzie przypadkowi spacerowicze znaleźli ciało mężczyzny na ambonie myśliwskiej. Wezwane na miejsce służby medyczne mogły jedynie stwierdzić zgon 55-latka, na którego ratunek było już za późno.
Do zdarzenia doszło w czwartkowe popołudnie, 5 listopada, a na miejscu natychmiast zjawiły się zastępy policji, straży pożarnej oraz załoga pogotowia. Z zebranych dowodów jednoznacznie wynika, że w zdarzeniu nie brały udziału osoby trzecie, a sam zgon nastąpił najprawdopodobniej z przyczyn naturalnych.
REKLAMA
Funkcjonariusze pracujący na miejscu potwierdzili, że przy zmarłym nie odnaleziono broni palnej.
Ustalenia policji i wstępne hipotezy
Policja przeprowadziła szczegółowe oględziny terenu wokół ambony, dążąc do jak najszybszego wyjaśnienia wszystkich okoliczności zdarzenia. Z ustaleń śledczych wynika, że odnaleziony 55-latek mógł być osobą w kryzysie bezdomności, szukającą na ambonie schronienia.
Wszelkie zgromadzone materiały trafiły do prokuratury, która podejmie decyzję o ewentualnym przeprowadzeniu sekcji zwłok. Sprawa wywołała spory niepokój wśród okolicznych mieszkańców, jednak służby uspokajają, że zdarzenie nie miało charakteru przestępczego.
REKLAMA
