
Przed sądem koronnym w Winchester trwa proces w sprawie brutalnego morderstwa 37-letniej Polki, Joanny Derkacz, do którego doszło w brytyjskim Waterlooville. Jak podaje portal o2.pl, oskarżony o zbrodnię partner, Stephen Sexton, tuż po pozbawieniu kobiety życia miał udać się na spotkania z pracownicami seksualnymi. Śledczy wskazują, że motywem zbrodni mogła być chęć zakończenia relacji przez kobietę.
Do tragicznych wydarzeń doszło 28 grudnia 2023 roku w domu przy Nevison Way. Według ustaleń brytyjskiej prokuratury, sprawca zaatakował partnerkę w środku nocy, gdy ta postawiła mu ultimatum i zażądała opuszczenia wspólnego mieszkania do południa następnego dnia. Badania wykazały, że bezpośrednią przyczyną zgonu 37-latki był gwałtowny ucisk na szyję.
W trakcie rozprawy oskarżycielka Nicola Shannon przedstawiła ławnikom porażające fakty dotyczące zachowania oskarżonego wkrótce po popełnieniu zbrodni.
Okoliczności wizyt oskarżonego u pracownic seksualnych przedstawiono przed sądem:
„Sexton miał odwiedzić pracownicę seksualną w Portsmouth. Spotkanie trwało zaledwie około minuty […] Następnie mężczyzna miał wrócić do domu, a około godz. 2:50 umówić kolejne spotkanie z inną pracownicą seksualną, również w Portsmouth. Zdaniem oskarżenia zachowanie Sextona może wskazywać na jego pobudzenie seksualne związane z wcześniejszymi wydarzeniami. Cokolwiek wydarzyło się między nimi w domu, wydaje się, że pobudzenie seksualne Stephena Sextona nie zostało w pełni zaspokojone. Możliwe również, że sam akt zabicia jej wywołał pewien stopień ekscytacji”.
Przed tragicznym finałem relacja pary była niezwykle napięta. Kobieta odkryła w swoim samochodzie ukryty lokalizator typu Apple AirTag, który zamontował partner, oraz skarżyła się bliskim, że nie czuje się przy nim bezpiecznie.
Proces w Winchester i zarzuty dla oskarżonego
Stephen Sexton zasiadający na ławie oskarżonych odpowiada przed sądem w Winchester za zabójstwo, gwałt oraz stosowanie uporczywego przymusu i kontroli wobec partnerki. Mężczyzna nie przyznaje się do winy.
Informacje o sytuacji materialnej i ostatnich chwilach ofiary:
„Znajomi pary twierdzili, że to Joanna pokrywała wszystkie wydatki związane z utrzymaniem domu. Oskarżony miał również zażywać narkotyki. W jednej z ostatnich wiadomości przekazanych Sextonowi napisała, że nie tylko nie może mu ufać w kwestii innych kobiet, ale również nie czuje się przy nim bezpiecznie”.
Przed sądem trwają kolejne przesłuchania świadków, a proces ma na celu szczegółowe wyjaśnienie wszystkich okoliczności tej zbrodni.
