
Wzrost cen oleju napędowego osiągnął najwyższe poziomy od kwietnia 2026 roku, stwarzając ryzyko ogólnego wzrostu kosztów towarów i usług. Według oficjalnego cennika PKN Orlen z 1 sierpnia, hurtowa stawka za metr sześcienny diesla wzrosła do 6696 zł netto (około 8,24 zł za litr brutto).
W tym samym czasie hurtowa cena benzyny 95 ukształtowała się na poziomie 5738 zł za metr sześcienny netto (około 7,06 zł za litr brutto), co wytworzyło różnicę wynoszącą około 1,18 zł netto na litrze na korzyść benzyny.
Skutki podwyżek w pierwszej kolejności dotykają sektor rolniczy w trakcie trwających prac żniwnych, gdzie rzeczywiste stawki dostaw hurtowych do gospodarstw, po uwzględnieniu rabatów dystrybutorskich, mieszczą się w granicach 7,95–8,10 zł za litr.
Czynniki rynkowe oraz geopolityczne uwarunkowania podwyżek
Analiza rynkowa wskazuje na wyraźny rozstrzał między dynamiką cen surowej ropy naftowej a notowaniami gotowych paliw. Od końca lutego europejskie giełdy odnotowały wzrost stawek za olej napędowy o około 63 procent, podczas gdy ropa podrożała w tym samym okresie o około 25 procent.
Taki stan rzeczy wynika z ograniczeń w produkcji i dostępności gotowego paliwa na rynkach światowych. Głównymi przyczynami zakłóceń łańcuchów dostaw są napięcia w rejonie Cieśniny Ormuz oraz ograniczenia w eksportowych mocach przerobowych rosyjskich rafinerii.
Z racji kluczowej roli diesla w transporcie ciężarowym, branży budowlanej, logistyce i rolnictwie, utrzymanie wyższych cen paliwa bezpośrednio podnosi koszty operacyjne przedsiębiorstw, tworząc presję na wzrost cen w całym sektorze handlowym i usługowym.
