
Creative Commons Attribution 3.0 pl
Podczas posiedzenia Sejmu w piątek wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz odniósł się do kwestii przygotowania Polski na wypadek konfliktu zbrojnego w obliczu rosyjskich ataków prowadzonych w bezpośrednim sąsiedztwie granicy państwowej.
Szef resortu obrony poinformował o trwającej w tym samym czasie wizycie premiera Donalda Tuska w Ukrainie, a następnie odparł zarzuty ze strony opozycji, nawiązując bezpośrednio do wcześniejszego wystąpienia lidera Konfederacji Sławomira Mentzena, który określił polski rząd mianem niegotowego na zagrożenia militarne:
„Trzeba się opanować (…). Szczytem hipokryzji, panie Mentzen, jest mówienie o braku amunicji, jak pan głosował przeciwko programowi SAFE, z którego kupujemy setki tysięcy amunicji. Szczytem hipokryzji jest mówienie o braku bezpieczeństwa wschodniej flanki, jak pana posłowie głosowali przeciwko tarczy wschód w Europarlamencie”.
Minister wskazał, że pozyskiwanie setek tysięcy sztuk amunicji w ramach programu SAFE oraz realizacja inicjatywy Tarczy Wschód stanowią filary bieżącego wzmacniania zdolności obronnych państwa na granicy wschodniej.
Zagrożenie dronowe przy granicy z Polską i krytyka antyukraińskich nastrojów
Szef MON odwołał się do czwartkowych wydarzeń, w tym odnotowanej eksplozji mającej miejsce 4 kilometry od polskiej granicy, argumentując za koniecznością dalszego militarnego wspierania Kijowa w odpieraniu rosyjskich uderzeń powietrznych:
„Widzicie, co się dzieje. Rakiety spadają, drony spadają, kilometr od polskiej granicy. Gdy Ukraina nie będzie miała amunicji do zestrzeliwania tych dronów, to większość nich będzie dolatywać do Polski, tego chcecie?”.
W końcowej części swojego przemówienia wicepremier skrytykował posłów opozycji wykorzystujących wątki historyczne do podsycania nastrojów niechęci wobec strony ukraińskiej:
„Szczujcie dalej na Ukraińców. Nie rozliczyli się z historii, ale nie wolno zatracić zdrowego rozsądku w tym wszystkim”.
Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił, że brak rozliczeń z przeszłości nie może przesłaniać nadrzędnego interesu bezpieczeństwa państwa i pragmatycznej oceny sytuacji wojennej za wschodnią granicą.
