
Ten błąd pokazuje, że z rosołem nie ma żartów i nawet jeden zły ruch może sprawić, że cały garnek będzie do wylania. Tradycyjna i powszechnie lubiana zupa ma wyjątkowy smak i aromat, a do tego syci i rozgrzewa. Ugotowanie perfekcyjnego rosołu to też sztuka, a czasem można wyłożyć się już na starcie. Moment wrzucenia liści laurowych do garnka decyduje o tym, czy potrawa będzie kwintesencją smaku, czy jej przeciwieństwem.
Trudno wyobrazić sobie rosół bez ziela angielskiego, pieprzu czarnego i liści laurowych. Lecz ostatnia przypraw kryje w sobie pewien podstęp. Jest źródłem olejków eterycznych i innych substancji, które są w stanie nadać bulionowi delikatny, ziołowy i lekko korzenny smak.
Najważniejsze z nich to:
Grupa olejków:
• eugenol,
• pinen,
• linalol, geraniol, limonen,
• cyneol (eukaliptol).
Pozostałe związki:
• garbniki, pektyny, żywice,
• flawonoidy,
• minerały: żelazo, cynk, magnez, potas,
• witaminy: z grupy B, A i C.
Niestety, wszystkie korzyści, jakie zapewnia wawrzyn szlachetny, można w jednej chwili stracić. Nadmiar liści lub ich długotrwałe gotowanie w zupie będzie miało przykry skutek w postaci gorzkiego, zbyt intensywnego rosołu.
W przypadku rosołu każdy szczegół jest istotny, a umiar to jeden z filarów sukcesu. Jeden-dwa liście laurowe na cały garnek bulionu wystarczą. Dodanie naraz 10 liści zrujnuje danie. Będzie gorzkie i niejadalne. Jednak nie tylko ilość wawrzynu ma znaczenie, ale także moment, w którym wyląduje w garnku. Miłośnicy rosołu, szczególnie mniej utalentowani kulinarnie dodają listek przedwcześnie, co odbija się negatywnie na klarowności i aromacie wywaru.
Kiedy wrzucić liść laurowy do zupy?
W końcówce gotowania najlepiej około 15–20 minut przed wyłączeniem ognia. Dzięki temu wszystkie obecne w przyprawie olejki w całości przejdą do bulionu, a goryczka nie zdąży się uwolnić. Rosół wyjdzie smaczny, lekki, przejrzysty i pełen aromatu.
Czytaj też: Włóż 2 liście laurowe do pojemnika z kaszą lub mąką. To Cię zaskoczy!
