
Z badania przeprowadzonego przez Ogólnopolską Grupę Badawczą w dniach 5–12 sierpnia 2026 roku na reprezentatywnej próbie 1000 dorosłych Polaków wynika, że Koalicja Obywatelska oraz Nowa Lewica nie uzyskałyby większości mandatów niezbędnej do sformowania rządu.
Koalicja Obywatelska zajęła pierwsze miejsce z wynikiem 33,5 procent (spadek o 5,4 punktu procentowego), co przełożyłoby się na 185 mandatów. Prawo i Sprawiedliwość osiągnęło 22,3 procent poparcia (spadek o 4,7 punktu procentowego), dające 126 miejsc w parlamencie.
Trzecią siłą została Konfederacja z poparciem 15,8 procent (wzrost o 4,1 punktu procentowego) i 79 mandatami, natomiast Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna uzyskała 10,5 procent (wzrost o 1,2 punktu procentowego), co dałoby jej 49 posłów.
Do Sejmu weszłyby ponadto Nowa Lewica z wynikiem 5,99 procent (13 mandatów) oraz formacja Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego z poparciem 5,49 procent (8 mandatów). Pod progiem wyborczym znalazły się Partia Razem (3,6 procent), Polskie Stronnictwo Ludowe (1,7 procent) oraz Polska 2050 (0,9 procent).
Brak zmian?
Strukturę sejmową oraz konsekwencje powyższych wyników dla dotychczasowego obozu władzy i ugrupowań prawicowych podsumował prezes Ogólnopolskiej Grupy Badawczej Łukasz Pawłowski.
„Tyle się zmieniło, by nie zmieniło się prawie nic. Koalicja 15 października bez większości, o wszystkim decyduje Braun. Poparcie dla partii Morawieckiego jak w kwietniu, czyli 5-6 proc. i to wszystko wyborcy PiS”.
Zgodnie z podziałem miejsc w Sejmie dotychczasowa koalicja rządząca dysponowałaby 198 głosami wobec wymaganych 231. Porozumienie Prawa i Sprawiedliwości, Konfederacji oraz ugrupowania Grzegorza Brauna zapewniłoby większość na poziomie 254 mandatów, a po dołączeniu posłów formacji Rozwój Plus osiągnęłoby 262 głosy, czyniąc partię Grzegorza Brauna formacją decydującą o powołaniu większości rządowej.
