
34-letni Timothy Mealing został skazany w Wielkiej Brytanii na 32 lata i sześć miesięcy pozbawienia wolności za przestępstwa seksualne popełnione wobec czterech dziewczynek. Mężczyznę uznano za winnego 24 przestępstw seksualnych, w tym pięciu gwałtów na dzieciach poniżej 13. roku życia. Śledczy ustalili, że jeszcze w czasie dochodzenia pedofil mataczył, próbując przekupić jedną z ofiar kwotą 600 funtów (ok. 3150 złotych), żądając, aby wycofała zeznania.
REKLAMA
Wyrok zapadł w poniedziałek, 19 października, przed sądem Bristol Crown Court. Mealing przyznał się do przestępstw popełnionych wobec dwóch dziewczynek, ale zaprzeczał zarzutom dotyczącym dwóch pozostałych. Podczas procesu ława przysięgłych uznała go jednak winnym także popełnienia pozostałych czynów, w tym gwałtów, prób gwałtu, napaści seksualnych na dzieci poniżej 13 lat, a także wykonywanie dzieciom „nieprzyzwoitych zdjęć”.
Mężczyznę skazano także za utrudnianie śledztwa. W jego trakcie ustalono, że Mealing zaoferował jednej z pokrzywdzonych 600 funtów w zamian za wycofanie złożonych wcześniej przeciwko niemu zeznań.
Oprócz kary więzienia sąd wydał wobec mężczyzny nakazy mające zapobiegać dalszym przestępstwom seksualnym, w tym m.in. zakazy kontaktowania się z pokrzywdzonymi.
REKLAMA
W związku z postępowaniem skazano również 33-letnią Stacey Smith z Keynsham. Kobieta została uznana za winną utrudniania śledztwa prowadzonego wobec Mealinga. Otrzymała karę dwóch lat więzienia w zawieszeniu.
Podczas rozprawy jedna z ofiar zwróciła się bezpośrednio do pedofila. „Odebrałeś mi dzieciństwo”
Podczas rozprawy, na której ogłoszono wyrok pozbawienia wolności dla Mealinga, odczytano oświadczenia całej czwórki pokrzywdzonych. Jedna z ofiar wyznała, że czyny, których dopuścił się wobec niej 34-latek, „na zawsze zmieniły jej życie”. Inna, zwracając się bezpośrednio do skazanego, powiedziała, że „odebrał jej dzieciństwo”. Trzecia kobieta, która obecnie pracuje na rzecz ochrony dzieci, przyznała, że doświadczenia z przeszłości nadal wpływają na jej relacje z innymi ludźmi. Wyraziła żal, że nikt wcześniej nie dostrzegł sygnałów mogących wskazywać na doznawaną przez nią krzywdę.
Pedofila rzeczywiście udało się zdemaskować bardzo późno. Sprawa trafiła na policję dopiero wówczas, gdy jedna z ofiar Mealinga opowiedziała o swoich doświadczeniach nauczycielowi.
REKLAMA
Źródło: BBC
