Strona głównaWiadomościPijany kierowca na boso kradł paliwo do wiadra. Za uszami miał więcej

Pijany kierowca na boso kradł paliwo do wiadra. Za uszami miał więcej

Poszedł kraść paliwo do wiadra
fot. KMP w Lublinie

Kompletnie pijany kierowca wysiadł z auta na środku skrzyżowania, a potem na bosaka poszedł na stację benzynową kraść paliwa, które wlał… do wiadra po wodzie do szyb. 30-latek został zatrzymany przez policjantów, gdy wracał do porzuconego auta z wiadrem skradzionego paliwa. Kontrola trzeźwości ujawniała u mężczyzny blisko dwa promile alkoholu w organizmie. Po sprawdzeniu w policyjnej bazie danych nazwiska zatrzymanego okazało się ponadto, że 30-latek od siedmiu lat ma zakaz prowadzenia pojazdów.

REKLAMA

Do zdarzeni doszło w sobotę rano na skrzyżowaniu ulic Głęboka i Sowińskiego w Lublinie. Lokalna policja otrzymała zgłoszenie o dziwnym zachowaniu uczestnika ruchu drogowego od kierowcy MPK.

Jak relacjonuje podkom. Kamil Karbowniczek – 33-letni kierowca forda zatrzymał się na skrzyżowaniu, a następnie boso udał się w kierunku ulicy Nadbystrzyckiej, porzucając pojazd. Okazało się, że poszedł na stacje, gdzie ukradł paliwo. Mężczyzna nie miał przy sobie żadnego kanistra, więc ok. 7 litrów benzyny wlał do… plastikowego wiadra, z którego uprzednio wylał wodę do mycia szyb. Nim 33-latek zdążył wrócić do auta z wiadrem paliwa, policjanci otrzymali drugie zgłoszenie – tym razem o kradzieży na stacji.

„Mężczyzną okazał się 33-letni mieszkaniec Lublina. Był nietrzeźwy, miał prawie dwa promile alkoholu w organizmie. Ponadto po sprawdzeniu w policyjnych systemach okazało się, że ma od 2019 roku dożywotni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów” – przekazał podkom. Karbowniczek.

REKLAMA

33-latek odpowie w warunkach recydywy. Grozi mu 7,5 roku więzienia

Zatrzymany trafił do policyjnego aresztu, a potem został doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszał zarzuty jazdy w stanie nietrzeźwości oraz złamanie sądowego zakazu, za które odpowie w warunkach recydywy.

Policja i prokuratura skierowały do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie podejrzanego. „Sąd przychylił się do tego wniosku i teraz najbliższe 3 miesiące 33-latek z Lublina spędzi w tymczasowym areszcie. Grozi mu kara do 7,5 roku pozbawienia wolności. Mężczyzna musi się liczyć także z odpowiedzialnością za popełnione wykroczenia m.in.: jazda na czerwonym świetle i pod zakaz oraz za kradzież paliwa” – informuje policjant z Lublina.

Źródło: KMP w Lublinie

Zobacz również
REKLAMA
REKLAMA