
Większość polskich samorządów nie zdążyła z przyjęciem planów ogólnych przed wyznaczonym terminem, co wywołało masowe oblężenie urzędów przez osoby starające się o decyzje o warunkach zabudowy.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, ostateczny termin na uchwalenie dokumentu mija 31 sierpnia 2026 roku. Do tego dnia wnioski są rozpatrywane na dotychczasowych zasadach, jednak po upływie tego terminu gmina bez przyjętego planu ogólnego straci możliwość wydawania nowych decyzji o warunkach zabudowy oraz uchwalania planów miejscowych.
Skala opóźnień w samorządach i zmiana przepisów o karach dla urzędów
Statystyki pokazują, że do początku lipca plan ogólny uchwaliło zaledwie 267 z 2479 gmin w kraju, co stanowi niespełna 11 procent wszystkich samorządów. W gronie opóźnionych gmin znajduje się także Warszawa, gdzie wciąż trwają prace nad rozpatrywaniem uwag mieszkańców, a dokument nie trafił jeszcze pod głosowanie Rady m.st. Warszawy.
Dodatkowym utrudnieniem dla wnioskodawców jest fakt, że zniesiono kary finansowe dla urzędów za przewlekłość postępowań w sprawach wuzetkových, a toczące się postępowania w tym zakresie podlegają umorzeniu.
Właściciele nieruchomości chcący zabezpieczyć swoje inwestycje muszą pilnować terminów we własnym zakresie, ponieważ złożenie wniosku przed 31 sierpnia gwarantuje rozpatrzenie sprawy na starych zasadach niezależnie od momentu faktycznego wydania decyzji przez urząd.
