Poseł PSL przeszedł do Zjednoczonej Prawicy. Kosiniak-Kamysz: Los „najemników władzy” jest podły!

– Kto sprzeniewierzył się naszej idei, kto wybrał drogę na skróty, dla niego nie ma dziś i w przyszłości miejsca w PSL. Kto dał się złapać w sidła politycznych kłusowników, idzie już samotną drogą – powiedział w sobotę lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz podczas konwencji samorządowej ludowców w Kraśniku. Nawiązał w ten sposób do decyzji posła Mieczysława Baszki, który opuścił klub parlamentarny ludowców i przeszedł do Porozumienia Jarosława Gowina.

Kosiniak-Kamysz podkreślił, że „można być gospodarzem Polski, można być gospodarzem małej ojczyzny lub niewolnikiem, najemnikiem władzy”. Jak zaznaczył, los najemników jest na końcu zawsze podły i dla takich ludzi nie ma miejsca w szeregach Polskiego Stronnictwa Ludowego.

– Kto miał odwagę dać się zhańbić, ten niech bez skargi piętno tej hańby na swym czole nosi, jego sprawa – powiedział prezes ludowców, odnosząc się do zasilenia obozu władzy przez posła Baszkę.
Transfer posła PSL do obozu Zjednoczonej Prawicy może oznaczać koniec klubu PSL w parlamencie, ponieważ klub musi liczyć 15 posłów, a teraz ludowcy mają tylko 14 parlamentarzystów.

– Tylko tchórze podkradają, ale swoimi metodami nas nie pokonają (…). Nie damy rozbić PSL, nie damy się wykarczować z parlamentu, nie oddam klubu Polskiego Stronnictwa Ludowego – oświadczył Kosiniak-Kamysz, robiąc niedwuznaczne aluzje do obozu władzy, który kusi posłów opozycji stanowiskami.

Lider ludowców zapowiedział, że PSL idzie do wyborów samorządowych pod własnym szyldem.

– Rozwiewam wszelkie wątpliwości i wszelkie pytania: idziemy pod szyldem PSL do sejmików, do powiatów. Dumni ze swojej tradycji i z wielką wiarą, że potrafimy budować przyszłość – oświadczył Kosiniak-Kamysz.

Komentarze