
Kupujesz dobrej jakości proszki, segregujesz kolory, dbasz o właściwą temperaturę, a Twoje ubrania po kilku praniach i tak tracą dawny blask, stają się szorstkie lub mają na sobie dziwny nalot? Przyczyną wcale nie musi być twarda woda czy zniszczone włókna tkanin, ale niewłaściwe dozowanie chemii wynikające z pomylenia przegródek w szufladce pralki. Kiedy proszek trafia do bębna w złej minucie cyklu prania, jego działanie jest chaotyczne i osłabione. Warto poznać tę ukrytą zasadę, aby chronić domowy budżet, ubrania i sam sprzęt.
Właściwa szufladka to klucz do sukcesu. Jak wybrać tę odpowiednią?
Gdy wsypiesz proszek do złej przegródki, pralka pobierze go na samym początku. Detergent ulegnie wypłukaniu w fazie wstępnej. Główny cykl prania przebiegnie bez grama proszku, a tym samym skuteczność usuwania plam mocno spadnie.
Dokładne oglądanie oznaczeń gwarantuje sukces prania
Zawsze wsypuj detergent do właściwej przegródki szuflady. Zamiana miejsc na pranie wstępne i zasadnicze sprawia, że chemia działa za wcześnie lub za późno, a ubrania pozostają niedoprane.
Sprawdzaj oznaczenia. Symbole na dozowniku wskazują właściwe miejsce. Każdy etap cyklu pobiera środek w swoim czasie, a trafienie proszku w punkt daje idealne rezultaty.
Gdzie sypać proszek do prania?
Każda z trzech przegródek dozuje chemię na innym etapie. Komora II („2”) to miejsce na proszek do prania do cyklu głównego. Obszar I aktywuje się tylko podczas opcji wstępnej, służąc do wstępnego odplamiania. Symbol kwiatka to z kolei skrytka na zapachowy płyn do płukania (lub płyn zmiękczający), który pralka pobiera na finiszu.
Sypiesz „na oko”? Nadmiar chemii to cichy wróg każdego prania
Duża ilość proszku szkodzi odzieży i pralce, ponieważ nie rozpuszcza się i tworzy lepki nalot. Dawkę trzeba dobrać do wsadu, poziomu brudu oraz twardości wody. Przestrzeganie norm producenta chroni sprzęt przed przykrą wonią i awariami z powodu osadu.
